Wrzesień to jeden z najważniejszych miesięcy dla polskich grzybiarzy. W wielu regionach właśnie teraz do lasów ruszają tysiące osób szukających prawdziwków, podgrzybków, koźlarzy czy kurek. W tym roku warto jednak pamiętać o jeszcze jednej rzeczy. Od 14 września 2026 roku na terenie Lasów Państwowych w całej Polsce rozpoczyna się ogólnopolska akcja Straży Leśnej „Jesień 26”.
Wzmożone działania mają potrwać do 18 października 2026 roku. Kontrole będą prowadzone również w weekendy i o różnych porach dnia, a w części miejsc leśników mogą wspierać między innymi Policja, Straż Graniczna, Państwowa Straż Łowiecka oraz Państwowa Straż Rybacka.
Nie oznacza to jednak, że rozpoczęło się „polowanie na grzybiarzy”. Zbieranie grzybów w zwykłych lasach państwowych nadal jest co do zasady legalne i bezpłatne. Problem może pojawić się wtedy, gdy przy okazji grzybobrania złamiemy przepisy dotyczące wjazdu samochodem, parkowania, zakazu wstępu, ochrony przyrody czy zachowania w lesie.
Akcja „Jesień 26” rusza właśnie w szczycie sezonu grzybowego
Spis treści
Termin akcji nie jest przypadkowy. Jesienią ruch w polskich lasach wyraźnie rośnie. Pojawiają się grzybiarze, spacerowicze, rowerzyści oraz całe rodziny. Większa liczba odwiedzających oznacza również więcej sytuacji, w których dochodzi do łamania przepisów.
Straż Leśna zapowiada szczególne zainteresowanie bezprawnym korzystaniem z terenów leśnych, nielegalnym ruchem pojazdów silnikowych, kradzieżami drewna oraz niszczeniem leśnej infrastruktury. Ważnym elementem działań ma być także przeciwdziałanie nielegalnym rajdom samochodów, motocykli i quadów.
Dla przeciętnego grzybiarza oznacza to przede wszystkim jedno: zanim zostawimy samochód „gdzieś przy lesie” i pójdziemy z koszykiem między drzewa, warto upewnić się, że zarówno wjazd, jak i miejsce postoju są dozwolone.
Najczęstsza pułapka? Samochód na drodze leśnej
To prawdopodobnie najważniejsza informacja dla osób jadących na grzyby.
Wjazd samochodem do lasu nie jest dozwolony tylko dlatego, że droga jest szeroka, utwardzona albo nie stoi przy niej znak zakazu ruchu.
Zgodnie z przepisami ruch pojazdem silnikowym po lesie jest dozwolony drogami publicznymi. Na drogę leśną samochodem można wjechać wtedy, gdy została ona odpowiednio oznakowana jako dopuszczona do ruchu.
Podobnie wygląda sprawa z parkowaniem. Auto powinno zostać pozostawione w miejscu przeznaczonym do postoju.
Strażnicy leśni mają prawo zatrzymywać pojazdy na terenach leśnych i legitymować kierowców, jeżeli doszło do naruszenia przepisów dotyczących wjazdu, zatrzymywania się lub postoju.
Za niedozwolony wjazd lub pozostawienie pojazdu w miejscu do tego nieprzeznaczonym można otrzymać mandat. W praktyce sankcja za tego rodzaju wykroczenie może wynosić do 500 zł, a w przypadku skierowania sprawy do sądu konsekwencje mogą być wyższe.
Dlatego jadąc na grzyby, lepiej poświęcić kilka dodatkowych minut na znalezienie legalnego miejsca postoju niż próbować dojechać samochodem niemal pod same grzyby.
Brak szlabanu nie oznacza, że można wjechać
To bardzo częsty błąd.
Kierowca widzi drogę prowadzącą w głąb lasu. Nie ma szlabanu, nie widzi znaku B-1 „zakaz ruchu”, więc uznaje, że może jechać dalej.
W przypadku dróg leśnych mechanizm działa odwrotnie.
To nie zakaz musi być każdorazowo oznaczony. Droga leśna musi zostać oznakowana jako dopuszczona do ruchu, aby można było legalnie wjechać na nią samochodem.
Właśnie dlatego podczas tegorocznych kontroli osoby jadące na grzyby powinny szczególnie uważać na spontaniczne zjeżdżanie z normalnych dróg w leśne dukty.
Fotopułapka może zobaczyć samochód, nawet gdy strażnika nie ma w pobliżu
Akcja „Jesień 26” nie będzie polegała wyłącznie na patrolach.
Lasy Państwowe informują, że w działaniach wykorzystywane będą również kamery leśne oraz fotopułapki. Straż Leśna korzysta również z informacji o miejscach, w których wcześniej częściej dochodziło do naruszeń.
Oznacza to, że pusty parking albo brak patrolu przy leśnej drodze nie powinny być traktowane jako przyzwolenie na wjazd.
Monitoring pozwala między innymi rozpoznawać miejsca szczególnie narażone na szkodnictwo oraz lepiej planować kontrole w terenie.
Samo zbieranie grzybów nie jest zabronione
W natłoku informacji o kontrolach łatwo odnieść wrażenie, że grzybiarz powinien obawiać się mandatu już za samo wejście do lasu z koszykiem.
Tak nie jest.
W polskich lasach grzyby można co do zasady zbierać bezpłatnie i bez konieczności uzyskiwania specjalnego pozwolenia. Nie ma również ogólnego limitu kilogramów, który obowiązywałby zwykłego grzybiarza zbierającego grzyby na własny użytek.
Są jednak miejsca, w których grzybobranie jest zabronione.
Dotyczy to między innymi części terenów objętych ochroną, obszarów ze stałym lub okresowym zakazem wstępu oraz miejsc szczególnie chronionych.
Do każdego fragmentu lasu wejść nie wolno
Lasy Państwowe są w dużej części udostępnione społeczeństwu, ale nie oznacza to prawa wejścia w każde miejsce.
Stałym zakazem wstępu objęte są między innymi uprawy leśne do wysokości 4 metrów, powierzchnie doświadczalne i drzewostany nasienne, ostoje zwierząt, źródliska rzek i potoków oraz obszary zagrożone erozją. Nadleśniczy może również czasowo zamknąć fragment lasu, na przykład z powodu dużego zagrożenia pożarowego, uszkodzeń drzewostanu albo prowadzonych prac gospodarczych.
Za wejście na teren objęty zakazem można otrzymać mandat w wysokości 500 zł.
Przed wyprawą do nieznanego lasu warto więc zwracać uwagę na ustawione przy drogach tablice oraz informacje lokalnego nadleśnictwa.
Park narodowy i rezerwat to zupełnie inna sytuacja
Szczególną ostrożność trzeba zachować na terenach chronionych.
W parkach narodowych oraz rezerwatach przyrody zbieranie grzybów jest co do zasady zabronione, choć w poszczególnych przypadkach zakres ograniczeń może wynikać z przepisów i regulacji dotyczących konkretnego obszaru.
Dlatego widok pięknych prawdziwków kilka metrów od szlaku w parku narodowym nie oznacza, że możemy po prostu zejść z trasy i włożyć je do koszyka.
W lesie warto też respektować oznaczenia dotyczące ostoi zwierząt, terenów wojskowych i innych miejsc wyłączonych z normalnego użytkowania.
Nie kop niejadalnych grzybów
Kolejne zachowanie może wydawać się niewinne. Ktoś zauważa muchomora albo inny grzyb, którego nie chce zbierać, i kopnięciem przewraca owocnik.
Grzyb niejadalny dla człowieka nie jest w lesie bezużyteczny.
Kodeks wykroczeń przewiduje odpowiedzialność za rozgarnianie ściółki oraz niszczenie grzybów i grzybni. Lasy Państwowe wymieniają niszczenie grzybów i grzybni wśród czynów, za które strażnik leśny może nałożyć mandat.
Jeżeli grzyba nie znamy albo nie chcemy go zbierać, najprostsza zasada brzmi: zostawmy go dokładnie tam, gdzie rośnie.
Śmieci w lesie mogą kosztować znacznie więcej niż spacer do najbliższego kosza
Butelka po wodzie, opakowanie po kanapce, puszka po napoju czy woreczek pozostawiony przy miejscu postoju również mogą skończyć się karą.
Przepisy dotyczące zaśmiecania lasu są obecnie dość surowe. Kodeks wykroczeń przewiduje za zanieczyszczanie lub zaśmiecanie lasu grzywnę nie niższą niż 500 zł. W przypadku poważniejszych form składowania odpadów minimalna grzywna wynosi 1000 zł.
W praktyce najbezpieczniejsza zasada jest banalnie prosta: wszystko, co przynieśliśmy do lasu, zabieramy z niego ze sobą.
Pies na grzybobraniu? Nie puszczaj go luzem
Wiele osób zabiera psa na kilkugodzinny spacer po lesie. Samo wejście z czworonogiem do zwykłego lasu zarządzanego przez Lasy Państwowe jest dozwolone, ale zwierzę powinno pozostawać pod kontrolą.
Kodeks wykroczeń zabrania puszczania psa luzem w lesie, poza określonymi w przepisach wyjątkami dotyczącymi między innymi psów wykorzystywanych podczas polowań czy działań służb.
Dlatego na grzybobranie najlepiej zabrać smycz albo dłuższą linkę, która pozwala psu na eksplorowanie terenu bez utraty kontroli przez właściciela.
Ogień w lesie od 2026 roku może oznaczać wyjątkowo dotkliwą karę
To jeden z punktów, przy których warto szczególnie uważać, ponieważ od 2 stycznia 2026 roku obowiązują znacznie surowsze sankcje za zachowania stwarzające zagrożenie pożarowe.
W lasach, na terenach śródleśnych oraz w określonych przypadkach w ich bezpośrednim sąsiedztwie nie wolno samowolnie rozniecać ognia poza miejscami do tego wyznaczonymi.
Po zmianach przepisów maksymalny mandat za wykroczenia dotyczące zagrożenia pożarowego może wynieść do 5000 zł, a grzywna orzeczona przez sąd może sięgnąć 30 000 zł.
To zupełnie inna skala odpowiedzialności niż zwykły mandat za nieprawidłowe parkowanie w lesie.
Strażnik leśny może zatrzymać i wylegitymować
Straż Leśna nie jest wyłącznie służbą informującą turystów o zasadach zachowania.
Strażnik ma określone prawem uprawnienia. Może między innymi legitymować osoby, nakładać mandaty, a w określonych sytuacjach zatrzymywać pojazdy do kontroli.
Podczas „Jesieni 26” działania mają być prowadzone w różnych porach dnia oraz również w dni wolne od pracy. Ich natężenie będzie zależało od lokalnych problemów i miejsc, w których najczęściej dochodzi do łamania przepisów.
Nie należy więc zakładać, że kontrole będą odbywały się wyłącznie od poniedziałku do piątku albo w pobliżu siedzib nadleśnictw.
Jedziesz na grzyby? Te kilka zasad wystarczy, aby spokojnie korzystać z lasu
Nie ma powodów, aby rezygnować z jesiennego grzybobrania. Akcja „Jesień 26” nie jest zakazem wejścia do lasów ani zakazem zbierania grzybów. Jej celem jest przede wszystkim przeciwdziałanie zachowaniom, które szkodzą przyrodzie, infrastrukturze albo mogą stanowić zagrożenie dla innych osób.
Przed wyjazdem warto zapamiętać kilka prostych zasad:
- samochód zostawiaj wyłącznie tam, gdzie wolno parkować i nie wjeżdżaj bez pozwolenia na drogi leśne,
- sprawdzaj tablice informujące o okresowych i stałych zakazach wstępu,
- nie zbieraj grzybów na terenach, na których jest to zabronione,
- nie niszcz grzybów, grzybni, roślin ani leśnej infrastruktury i zabierz ze sobą wszystkie śmieci,
- nie puszczaj psa luzem i nie rozpalaj ognia poza legalnie wyznaczonym miejscem.
Najważniejsza informacja dla grzybiarzy jest więc uspokajająca: można normalnie jechać do lasu i zbierać grzyby. Trzeba jednak robić to zgodnie z zasadami.
A w okresie od 14 września do 18 października 2026 roku prawdopodobieństwo spotkania patrolu Straży Leśnej może być większe niż zwykle. W całej Polsce trwa bowiem akcja „Jesień 26”, a lasy będą w tym czasie objęte wzmożonymi działaniami kontrolno-prewencyjnymi.
Zobacz również:
Najbardziej trujące grzyby w Polsce. Te gatunki mogą zabić, choć wcale nie wyglądają groźnie
ATLAS: Grzyby jadalne | Grzyby trujące
Obserwuj nas na Facebook-u.
Sprawdź również aplikację GDZIE NA GRZYBY – Aktualna mapa grzybowa tworzona przez społeczność grzybiarzy w Polsce.








