Pellet mocno podrożał przed sezonem. Sprawdzamy, ile trzeba zapłacić za tonę we wrześniu 2026

Pellet mocno podrożał przed sezonem. Sprawdzamy, ile trzeba zapłacić za tonę we wrześniu 2026 | foto. AI
Pellet mocno podrożał przed sezonem. Sprawdzamy, ile trzeba zapłacić za tonę we wrześniu 2026 | foto. AI

Wrzesień dopiero się rozpoczął, a właściciele kotłów na pellet już muszą przygotować się na wysoki rachunek za opał. Na początku września 2026 roku tona pelletu drzewnego klasy A1 kosztuje przeciętnie około 2350 do ponad 2400 zł, natomiast w najdroższych ofertach detalicznych cena po przeliczeniu pojedynczych worków dochodzi do około 2700 zł za tonę. Najtańsze aktualne oferty można znaleźć w okolicach 2050 zł za tonę, jednak nie są one reprezentatywne dla całego rynku.

To już nie jest tylko wrażenie osób kupujących opał. Wzrostem cen pelletu zajął się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który pod koniec sierpnia opublikował wyniki analizy sytuacji na rynku. Według UOKiK główną przyczyną podwyżek nie są praktyki ograniczające konkurencję, ale rosnący popyt na pellet przy jednocześnie ograniczonej podaży surowca drzewnego.

Ile kosztuje pellet we wrześniu 2026?

Nie ma obecnie jednej ceny obowiązującej w całej Polsce. Końcowa kwota zależy od producenta, jakości pelletu, sposobu pakowania, liczby zamawianych palet, regionu oraz kosztu dostawy.

Dane aktualizowane 8 września pokazują medianę ofert pelletu klasy A1 na poziomie około 2359 zł za tonę. Inny monitoring kilku sklepów wskazuje średnią około 2422 zł za tonę. Rozbieżność wynika między innymi z metodologii, liczby analizowanych ofert i tego, czy porównywane są pojedyncze worki, całe palety czy sprzedaż bezpośrednia.

W praktyce rynek na początku września wygląda mniej więcej tak:

Forma zakupuOrientacyjna cena we wrześniu 2026
Najtańsze aktualne oferty A1około 2050 do 2100 zł/t
Typowe oferty dobrej jakości pelletuokoło 2300 do 2450 zł/t
Markety i droższy detalokoło 2500 do 2700 zł/t
Pojedynczy worek 15 kgnajczęściej około 32 do 40 zł

To przedziały wynikające z aktualnych ofert, a nie urzędowy cennik. Różnice pomiędzy sprzedawcami mogą wynosić kilkaset złotych na każdej tonie.

Jeden worek za 35 zł wygląda niewinnie. Przy całej tonie robi się drogo

Pellet najczęściej sprzedawany jest w workach po 15 kg. Przy zakupie kilku worków różnica dwóch lub trzech złotych może wydawać się mało istotna, ale przy zapasie na cały sezon wygląda to zupełnie inaczej.

Worek kosztujący 32 zł odpowiada cenie około 2133 zł za tonę.

Przy cenie 35 zł za 15 kg otrzymujemy już około 2333 zł za tonę.

Worek za 38 zł oznacza około 2533 zł za tonę, a przy cenie 40 zł przeliczeniowy koszt tony rośnie do około 2667 zł.

Dlatego podczas większego zakupu nie należy porównywać cen wyłącznie na podstawie kwoty widocznej na worku. Przeliczenie ceny na kilogram lub pełną tonę bardzo szybko pokazuje, która oferta rzeczywiście jest korzystniejsza.

Paleta pelletu często nie waży tony

To jeden z najważniejszych szczegółów przy porównywaniu ofert.

Popularnym sposobem sprzedaży jest paleta zawierająca 65 worków po 15 kg, czyli łącznie 975 kg pelletu. Cena takiej palety może wyglądać atrakcyjniej od oferty przedstawionej jako cena za tonę, ponieważ klient kupuje po prostu o 25 kg mniej.

Przykładowo paleta 975 kg za 2100 zł odpowiada cenie około 2154 zł za pełną tonę. Przy kilku paletach różnica zaczyna mieć znaczenie.

Aktualne oferty pokazują również, że ten sam pellet może kosztować zdecydowanie więcej po doliczeniu transportu. Jeden z producentów we wrześniu oferował paletę 975 kg za 2099 zł przy odbiorze własnym, natomiast z dostawą kurierską cena rosła do 2373 zł. Po przeliczeniu oznacza to wzrost z około 2153 zł do około 2434 zł za tonę.

Przed zamówieniem trzeba więc sprawdzić trzy rzeczy: masę palety, cenę transportu oraz końcową cenę jednego kilograma pelletu.

Dlaczego pellet podrożał?

UOKiK przeanalizował rynek właśnie ze względu na sygnały dotyczące rosnących cen. Urząd nie stwierdził, aby głównym problemem były działania przedsiębiorców ograniczające konkurencję. Wskazał natomiast na rosnący popyt oraz niewystarczającą w stosunku do niego podaż surowca drzewnego.

Popyt na kotły wykorzystujące biomasę mocno wzrósł w ostatnich latach. Według danych przytoczonych przez UOKiK około 77 proc. wniosków o dofinansowanie wymiany źródła ciepła w programie Czyste Powietrze w 2025 roku dotyczyło kotłów na pellet i drewno. Wraz ze wzrostem liczby takich instalacji rośnie liczba gospodarstw domowych, które przed każdym sezonem potrzebują kilku ton paliwa.

Jeżeli popyt zwiększa się szybciej niż dostępność surowca i możliwości produkcyjne, presja na ceny jest naturalnym skutkiem takiej sytuacji.

Wrzesień nie przyniósł oczekiwanej dużej przeceny

Na początku września pojawiło się niewielkie uspokojenie po wzrostach z poprzednich tygodni, ale trudno nazwać je powrotem do taniego pelletu.

Monitoring cen klasy A1 wskazuje medianę około 2269 zł za tonę w lipcu, 2404 zł w sierpniu oraz 2359 zł na początku września. Dane za wrzesień obejmują na razie tylko pierwsze dni miesiąca, dlatego nie można na ich podstawie wyciągać wniosków dotyczących całego miesiąca. Pokazują jednak, że po sierpniowych podwyżkach ceny pozostały na wysokim poziomie.

Dla gospodarstwa potrzebującego przykładowo 4 ton opału różnica pomiędzy ceną 2000 a 2400 zł za tonę oznacza już 1600 zł więcej za sam zakup paliwa. Przy 5 tonach różnica wzrasta do 2000 zł.

Tani pellet może okazać się drogi

Przy obecnych cenach pokusa wyboru najtańszej oferty jest zrozumiała, ale pelletu nie powinno się oceniać wyłącznie na podstawie ceny.

W przypadku paliwa oznaczonego klasą ENplus A1 określone są między innymi maksymalna wilgotność, zawartość popiołu i trwałość mechaniczna. Dla klasy A1 wilgotność nie powinna przekraczać 10 proc., zawartość popiołu 0,7 proc. suchej masy, a trwałość mechaniczna powinna wynosić co najmniej 98 proc. Minimalna wartość opałowa w systemie ENplus wynosi 4,6 kWh/kg.

Parametry mają znaczenie podczas codziennej eksploatacji kotła. Pellet o dużej zawartości popiołu, zanieczyszczony lub mocno rozpadający się w worku może powodować więcej odpadów, częstsze czyszczenie i problemy z pracą palnika.

Samo napisanie na opakowaniu słów „premium” albo „najwyższa jakość” nie zastępuje konkretnej klasy i możliwego do zweryfikowania certyfikatu.

Przed zakupem sprawdź pellet, a nie tylko cenę

Przy zakupie opału na kilka miesięcy warto obejrzeć pojedynczy worek przed zamówieniem całej palety. Pellet powinien być suchy, a na dnie opakowania nie powinna znajdować się duża ilość rozdrobnionego materiału.

W przypadku pelletu sprzedawanego jako certyfikowany należy sprawdzić oznaczenie i numer certyfikatu producenta lub dystrybutora, szczególnie gdy oferta pochodzi z mało znanego źródła.

Warto także upewnić się, jakiej średnicy pellet przewiduje producent konkretnego kotła. Najczęściej spotykany jest granulat 6 mm, ale wymagania urządzenia zawsze powinny mieć pierwszeństwo przed ogólną poradą.

Transport może zjeść całą oszczędność

Oferta za 2050 zł za tonę nie musi być tańsza od pelletu dostępnego lokalnie za 2200 zł.

Jeżeli do pierwszej ceny trzeba doliczyć kilkaset złotych za dostarczenie palety, końcowy rachunek może być bardzo podobny albo nawet wyższy.

Dlatego porównywać należy cenę pelletu dostarczonego pod wskazany adres, a nie kwotę widoczną na pierwszej stronie sklepu internetowego.

Przy większym zamówieniu warto również sprawdzić, czy koszt transportu jest naliczany od każdej palety osobno, czy jedna dostawa obejmuje kilka palet.

Nie kupuj mokrego pelletu nawet w dobrej cenie

Pellet jest paliwem bardzo wrażliwym na wilgoć. Kontakt z wodą powoduje pęcznienie i rozpad granulatu, dlatego sposób przechowywania jest równie ważny jak sam zakup.

Worków nie powinno się ustawiać bezpośrednio na wilgotnej posadzce ani przechowywać pod gołym niebem tylko dlatego, że są fabrycznie zgrzewane. Uszkodzenie foliowego opakowania może wystarczyć, aby pellet zaczął pochłaniać wilgoć.

Zapas na zimę powinien trafić do suchego, zadaszonego miejsca zabezpieczonego przed wodą. Kupowanie kilku ton paliwa bez przygotowania odpowiedniego magazynu może skończyć się stratą części opału.

Czekać na spadek cen czy kupować już teraz?

Na podstawie aktualnych danych nie można uczciwie zagwarantować ani kolejnej podwyżki, ani wyraźnego spadku cen w najbliższych miesiącach. Rynek zależy od podaży, popytu, dostępności surowca i przebiegu sezonu grzewczego.

Można natomiast stwierdzić, że na początku września 2026 roku pellet pozostaje drogi, a średnie i medianowe ceny certyfikowanej klasy A1 znajdują się wyraźnie powyżej 2300 zł za tonę. Najtańsze oferty schodzą w okolice 2050 zł, natomiast zakup pojedynczych worków w części marketów może odpowiadać kwocie około 2500 do 2700 zł za tonę.

Osoba potrzebująca pelletu na całą zimę powinna więc przede wszystkim policzyć zapotrzebowanie, porównać kilka lokalnych i internetowych ofert oraz przeliczyć wszystkie ceny na kilogram lub tonę z transportem.

Różnica 300 zł na tonie przy zakupie 5 ton oznacza 1500 zł pozostawione w portfelu albo wydane niepotrzebnie. Przy tegorocznych cenach kilka minut z kalkulatorem przed zamówieniem może być jednym z najbardziej opłacalnych elementów przygotowania domu do sezonu grzewczego.

Przeczytaj także:

Trawnik z rolki, ale bez gotowej trawy. Po ponad roku wiem, czy zrobiłbym to drugi raz

Od pierwszych źdźbeł do gęstej murawy. Tak wygląda FLOROGARDEN w prawdziwym ogrodzie

Obserwuj nas na Facebook-u.

Deski kompozytowe tarasowe EASYFLOOR od Lustan
Reklama

Nota redakcyjna: Materiał został poddany merytorycznej weryfikacji i zatwierdzony przez redakcję Kamil w Ogrodzie, która ponosi odpowiedzialność redakcyjną za jego publikację. W procesie przygotowania treści mogą być wykorzystywane narzędzia AI wspierające research, redakcję lub korektę. Informacje są każdorazowo sprawdzane i dostosowywane na podstawie wiedzy redakcyjnej oraz wiarygodnych źródeł. Grafiki wygenerowane lub istotnie zmodyfikowane przy użyciu AI są oznaczane bezpośrednio przy materiale.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Możesz udostępnić go dalej:

Najnowsze artykuły