Wrzesień przynosi wyraźną zmianę w kalendarzu alergika. Kończy się sezon najważniejszych drzew i mocnego pylenia traw, ale ich miejsce zajmują chwasty, przede wszystkim ambrozja i kończąca sezon bylica. Do tego dochodzą zarodniki grzybów mikroskopowych, których we wrześniowym powietrzu nadal może być bardzo dużo.
To nie jest tylko informacja wynikająca z ogólnego kalendarza pylenia. W aktualnym komunikacie Ośrodka Badania Alergenów Środowiskowych na okres 7-20 września 2026 roku wskazane są bylica i ambrozja. Kalendarz Polskiego Towarzystwa Alergologicznego również opiera się na danych OBAS i podkreśla potrzebę sprawdzania aktualnych stężeń dla konkretnego regionu.
Ambrozja to jeden z najważniejszych alergenów września
Spis treści
Jeżeli alergia wyraźnie nasila się dopiero pod koniec lata, jedną z roślin, które należy brać pod uwagę, jest ambrozja. Jej sezon rozpoczyna się zwykle w drugiej połowie sierpnia i może trwać przez wrzesień aż do początku października.
Szczególnie ważna jest pierwsza część września. W polskich materiałach Państwowej Inspekcji Sanitarnej wskazuje się, że najwyższe stężenia pyłku ambrozji mogą pojawiać się właśnie na początku września. Pyłek jest lekki i może być transportowany wraz z masami powietrza na znaczne odległości, dlatego obecność alergenu w powietrzu nie zawsze oznacza, że ambrozja rośnie tuż obok domu.
Problem ma również charakter regionalny. Stężenie ambrozji może znacząco różnić się pomiędzy poszczególnymi częściami Polski, dlatego ogólnopolski kalendarz powinien być traktowany jako wskazówka, a nie codzienna prognoza dla konkretnej miejscowości.
Bylica nadal pyli, ale jej sezon powoli się kończy
Najtrudniejszym okresem dla osób uczulonych na bylicę jest zazwyczaj przełom lipca i sierpnia oraz sierpień. We wrześniu jej pyłek nadal może jednak występować w powietrzu, szczególnie w pierwszej i środkowej części miesiąca.
Aktualna prognoza OBAS na pierwszą połowę września 2026 potwierdza, że bylica nadal pozostaje obecna w polskim powietrzu. Jej stężenie stopniowo maleje wraz z końcem sezonu wegetacyjnego, ale osoby silnie uczulone mogą nadal odczuwać objawy.
Bylica jest bardzo pospolita. Można spotkać ją na nieużytkach, poboczach, terenach ruderalnych i w sąsiedztwie pól. Nie trzeba więc wybierać się na łąkę, aby zetknąć się z jej pyłkiem.
Pokrzywa kończy pylenie we wrześniu
Pokrzywa pyli przez znaczną część lata i jej pyłek może pozostawać w powietrzu również we wrześniu. Najwyższe stężenia przypadają jednak wcześniej, a na przełomie sierpnia i września zaczynają się zmniejszać.
Dla alergików istotne jest również to, że mimo dużej ilości pyłku pokrzywa ma mniejsze znaczenie kliniczne niż najbardziej problematyczne alergeny, takie jak trawy, brzoza, bylica czy ambrozja. Nie oznacza to jednak całkowitego braku możliwości występowania uczulenia.
Komosa może być obecna jeszcze we wrześniu
Komosa biała i inne rośliny z tej grupy są typowymi chwastami drugiej części lata. Ich główny okres pylenia przypada wcześniej, jednak we wrześniu pojedyncze pyłki mogą nadal znajdować się w powietrzu, zwłaszcza przy sprzyjającej pogodzie.
Komosa jest rośliną często występującą na terenach przekształconych przez człowieka, między innymi przy drogach, na działkach, nieużytkach i polach. Aktualne zestawienie OBAS wymienia komosę wśród roślin, których pyłek jest obserwowany w sezonie końca lata.
Babka również może przedłużyć sezon alergiczny
Babka lancetowata zaczyna pylić znacznie wcześniej, ale jej okres kwitnienia może trwać do września. Pod koniec lata jej znaczenie wyraźnie spada, jednak pyłek babki nadal może być wykrywany w powietrzu na początku jesieni.
Babka rośnie między innymi na trawnikach, łąkach, poboczach i terenach zielonych. Pyłek może więc występować również w miastach, chociaż stężenia zależą od lokalnych warunków i pogody.
Szczaw kończy swój długi sezon
Szczaw rozpoczyna kwitnienie wiosną i może kontynuować je do września. W tym miesiącu jego stężenia są już zwykle znacznie niższe niż wcześniej, ale nie można jeszcze całkowicie wykreślić go z kalendarza.
Sam pyłek szczawiu ma mniejsze znaczenie dla większości alergików niż pyłek traw czy bylicy. Problem może dotyczyć przede wszystkim osób z potwierdzonym uczuleniem i współistniejącą nadwrażliwością na inne pyłki.
Czy trawy pylą jeszcze we wrześniu?
Główny sezon traw przypada na późną wiosnę i początek lata. We wrześniu sytuacja wygląda już zupełnie inaczej. Stężenia pyłków traw są zazwyczaj bardzo niskie lub sezon jest już praktycznie zakończony.
Nie oznacza to jednak, że w każdym miejscu Polski i każdego dnia pyłku traw będzie dokładnie zero. Późne kwitnienie pojedynczych gatunków oraz warunki pogodowe mogą powodować lokalne pojawianie się niewielkich stężeń. Pod koniec sierpnia i na początku września możliwe są jeszcze krótkie wzrosty, ale jest to zupełnie inna skala niż w maju i czerwcu.
Dla osoby uczulonej na trawy wrzesień jest więc zwykle znacznie łatwiejszym miesiącem niż początek lata.
A co z drzewami? We wrześniu najważniejsze drzewa już nie pylą
To dobra wiadomość dla osób uczulonych na brzozę, olchę czy leszczynę. Wrzesień nie jest okresem istotnego pylenia głównych drzew alergizujących w Polsce.
Sezon drzew zaczyna się bardzo wcześnie. Leszczyna i olcha mogą powodować problemy już pod koniec zimy, brzoza dominuje wiosną, a kolejne gatunki kończą główny okres pylenia przed latem lub w jego pierwszej części. We wrześniu kalendarz alergika jest zdominowany nie przez drzewa, lecz przez późne chwasty.
Jeżeli więc ktoś z potwierdzoną alergią wyłącznie na pyłek brzozy zaczyna silnie kichać właśnie we wrześniu, nie powinien automatycznie zakładać, że ponownie rozpoczęło się pylenie tego drzewa.
Wrześniowy kalendarz pylenia w Polsce
W praktyce miesiąc można podzielić na kilka charakterystycznych etapów. Na początku września największą uwagę zwraca ambrozja, nadal obecna jest bylica, a w mniejszych stężeniach mogą pojawiać się pyłki pokrzywy, komosy, babki, szczawiu i traw.
W połowie miesiąca ambrozja nadal pozostaje ważnym alergenem, natomiast sezon większości pozostałych roślin stopniowo wygasa. W drugiej połowie września liczba pyłków roślin w powietrzu zwykle dalej maleje, chociaż ambrozja może pozostawać problemem także później. Dokładny przebieg sezonu może przesuwać się między regionami i latami.
Najważniejsze rośliny września można więc uporządkować następująco:
| Roślina lub alergen | Sytuacja we wrześniu |
|---|---|
| Ambrozja | jeden z najważniejszych alergenów miesiąca, szczególnie na początku września |
| Bylica | nadal obecna, ale jej sezon stopniowo wygasa |
| Pokrzywa | końcówka sezonu i malejące stężenia |
| Komosa | możliwa obecność pyłku, zwykle mniej niż latem |
| Babka | końcówka długiego sezonu pylenia |
| Szczaw | możliwy głównie na początku miesiąca |
| Trawy | zazwyczaj niskie stężenia lub końcówka sezonu |
| Drzewa | brak głównego sezonu najważniejszych alergizujących gatunków |
Jest jeszcze jeden wrześniowy problem. To nie pyłki roślin
We wrześniu można mieć silne objawy alergiczne nawet wtedy, gdy ilość pyłków roślin szybko maleje. Powodem są zarodniki grzybów mikroskopowych, przede wszystkim Alternaria i Cladosporium.
Nie są one pyłkami, dlatego nie powinno się wrzucać ich do jednej kategorii botanicznej. Z punktu widzenia osoby z alergią objawy mogą jednak wyglądać podobnie. Katar, kichanie, swędzenie oczu czy dolegliwości ze strony układu oddechowego mogą być związane właśnie z ekspozycją na zarodniki.
We wrześniu ich stężenia nadal mogą pozostawać wysokie. Grzyby występują między innymi na glebie, obumierających częściach roślin, polach i rozkładającej się materii organicznej, dlatego początek jesieni nadal jest ważnym okresem dla osób uczulonych na te alergeny.
Pogoda może zmienić sytuację z dnia na dzień
Kalendarz pokazuje typowy okres występowania alergenu, ale nie mówi dokładnie, ile pyłku znajdzie się dziś w powietrzu w konkretnej miejscowości. Na rzeczywiste stężenia wpływają temperatura, opady, wiatr oraz lokalna roślinność.
Suche i wietrzne dni ułatwiają przenoszenie pyłków. Opady mogą czasowo ograniczać ich ilość w powietrzu. Właśnie dlatego aktualna prognoza regionalna jest dla alergika bardziej użyteczna niż sam miesięczny kalendarz. Polskie Towarzystwo Alergologiczne przypomina o regularnym sprawdzaniu aktualnych stężeń, a dane dla Polski są przygotowywane przez sieć monitoringu OBAS.
Katar we wrześniu nie musi oznaczać przeziębienia
Typowe objawy alergii na pyłki obejmują seryjne kichanie, wodnisty katar, zatkanie nosa, swędzenie i łzawienie oczu, kaszel oraz drapanie w gardle. Podobieństwo do infekcji sprawia, że szczególnie we wrześniu łatwo pomylić oba problemy.
Jeżeli objawy powtarzają się o podobnej porze roku, nasilają podczas przebywania na zewnątrz lub współwystępują ze swędzeniem oczu i wodnistym katarem, alergia jest jedną z możliwości wymagających uwzględnienia. Sam kalendarz pylenia nie służy jednak do stawiania diagnozy. Rozpoznanie powinno uwzględniać objawy, wywiad oraz w razie potrzeby diagnostykę alergologiczną.
Jak ograniczyć kontakt z pyłkami we wrześniu?
Największą różnicę może zrobić śledzenie bieżącej prognozy pylenia dla własnego regionu, szczególnie w przypadku uczulenia na ambrozję i bylicę. Po powrocie z dłuższego pobytu na zewnątrz warto zmienić ubranie i przed snem umyć włosy, ponieważ pyłek osiada zarówno na odzieży, jak i włosach.
W okresie wysokich stężeń nie powinno się suszyć prania i pościeli na zewnątrz. Pomocne może być również ograniczenie jazdy samochodem z otwartymi szybami oraz używanie okularów przeciwsłonecznych, które częściowo ograniczają kontakt pyłków z oczami. Takie zalecenia znajdują się również w materiałach dla pacjentów publikowanych przez polski serwis Pacjent.gov.pl.
We wrześniu drzewa odpuszczają, ale sezon alergiczny jeszcze się nie kończy
Wrzesień jest zdecydowanie spokojniejszy dla osób uczulonych na pyłki drzew czy traw niż kwiecień, maj i czerwiec. Nie oznacza jednak końca sezonu alergicznego. Na pierwszy plan wysuwa się ambrozja, przez część miesiąca nadal pyli bylica, a w mniejszych stężeniach mogą pojawiać się także pokrzywa, komosa, babka i inne późne rośliny.
W połowie września 2026 roku monitoring nadal wskazuje bylicę i ambrozję jako aktualnie pylące rośliny. Jednocześnie w powietrzu obecne są alergizujące zarodniki grzybów. Dlatego osoba, która właśnie teraz zaczyna intensywnie kichać i łzawić, nie powinna zakładać, że wraz z końcem lata wszystkie sezonowe alergeny zniknęły.
Zobacz również:
ATLAS: Grzyby jadalne | Grzyby trujące
Obserwuj nas na Facebook-u.
Sprawdź również aplikację GDZIE NA GRZYBY – Aktualna mapa grzybowa tworzona przez społeczność grzybiarzy w Polsce.








