Masz kilka dużych zielonych pomidorów, które zostały zerwane z krzaka, i zaczynasz się zastanawiać, czy kiedykolwiek zrobią się czerwone? Weź zwykłą papierową torbę i włóż do niej jedno dojrzałe jabłko.
Brzmi jak jeden z internetowych trików, które nie mają prawa działać. Tym razem jednak za wszystkim stoi całkiem prosta fizjologia roślin.
Po co wkładać jabłko do pomidorów?
Spis treści
Dojrzewające jabłka wydzielają etylen – naturalny gazowy hormon roślinny uczestniczący w procesie dojrzewania owoców. Pomidory również są na niego wrażliwe.
Jeżeli kilka zielonych pomidorów zostanie zamkniętych w niewielkiej przestrzeni razem z dojrzałym jabłkiem, wokół nich może zgromadzić się więcej etylenu. Proces dojrzewania może dzięki temu przebiegać szybciej niż w przypadku pomidorów pozostawionych pojedynczo na blacie.
Nie potrzeba żadnych specjalnych preparatów. Wystarczy to, co zwykle znajduje się już w kuchni.
Jak przyspieszyć dojrzewanie zielonych pomidorów?
Do papierowej torby włóż kilka zdrowych, nieuszkodzonych pomidorów oraz jedno dojrzałe jabłko. Górę torby można lekko zagiąć, ale nie trzeba jej szczelnie zamykać.
Następnie zostaw ją w domu w temperaturze pokojowej, najlepiej około 18–21°C.
Pomidory warto kontrolować codziennie. Te, które zaczynają wyraźnie czerwienieć, można wyjmować, a wszelkie owoce z oznakami pleśni lub gnicia należy od razu usunąć.
Papierowa torba jest tutaj wygodniejsza od szczelnego worka foliowego, ponieważ pozwala części wilgoci wydostać się na zewnątrz. Wilgotna, zamknięta przestrzeń sprzyjałaby psuciu się owoców.
Nie każdy maleńki zielony pomidor dojrzeje
Jest jednak jeden haczyk. Ten sposób nie zamieni bardzo młodego pomidora w idealnie dojrzały owoc.
Najlepiej nadają się pomidory, które osiągnęły już normalny dla odmiany rozmiar i są fizjologicznie dojrzałe, ale nadal pozostają zielone. Takie owoce mogą kontynuować dojrzewanie już po zerwaniu z rośliny.
Jeżeli pomidor jest bardzo mały, twardy i został zerwany zdecydowanie za wcześnie, dodatkowy etylen może nie dać oczekiwanego rezultatu.
Dlatego patent z torbą szczególnie dobrze sprawdza się pod koniec sezonu albo wtedy, gdy trzeba wcześniej zebrać pełnowymiarowe owoce z krzaków.
A może wystarczy położyć pomidory na parapecie?
Można, ale intensywne słońce nie jest pomidorom potrzebne do samego procesu dojrzewania.
Znacznie ważniejsze są odpowiednia dojrzałość owocu, temperatura oraz działanie etylenu. Zbyt wysoka temperatura może wręcz pogarszać prawidłowe wybarwianie pomidorów.
Nie warto także wkładać całkowicie zielonych pomidorów od razu do lodówki. Niska temperatura mocno spowalnia dojrzewanie, a przy dłuższym przechowywaniu może pogorszyć późniejsze wybarwienie i jakość owoców.
Papierowa torba i jedno jabłko. Tyle całej filozofii
Nie potrzeba specjalnej skrzynki do dojrzewania, lampy ani żadnego „domowego preparatu”.
Kilka zielonych pomidorów, papierowa torba i jedno dojrzałe jabłko mogą wystarczyć, żeby naturalny proces wyraźnie przyspieszyć.
Warto tylko zaglądać do środka każdego dnia. Bo trik jest na tyle skuteczny, że największym błędem może się okazać… przypomnienie sobie o torbie dopiero po tygodniu.
Zobacz także:
Najbardziej absurdalny, ale skuteczny sposób na pozbycie się chwastów przed domem
Jak zrobić taras z desek kompozytowych? Montaż EASYFLOOR WPC krok po kroku








