Tym podlewam pomidory w lipcu. Teraz potrzebują wsparcia owoców, a nie kolejnej porcji azotu

Tym podlewam pomidory w lipcu. Teraz potrzebują wsparcia owoców, a nie kolejnej porcji azotu | foto. Kamil w Ogrodzie
Tym podlewam pomidory w lipcu. Teraz potrzebują wsparcia owoców, a nie kolejnej porcji azotu | foto. Kamil w Ogrodzie
REKLAMA
KONIEC REKLAMY

Lipiec to moment, w którym na pomidorach powinny być już widoczne kolejne grona. Jedne owoce dopiero osiągają wielkość orzecha, inne zaczynają się wypełniać, a najwcześniejsze odmiany powoli zmieniają kolor. W tym okresie nie zależy mi już na tym, aby krzaki produkowały coraz większe liście i grubsze pędy.

Teraz najważniejsze jest utrzymanie zawiązanych gron, prawidłowe wypełnianie owoców oraz dalsze kwitnienie roślin. Dlatego w swojej uprawie sięgam po nawóz przygotowany z żywokostu rosyjskiego. Jeżeli ktoś nie ma tej rośliny albo nie chce przygotowywać gnojówki, może zastosować gotowy nawóz o podwyższonej zawartości potasu, na przykład YaraTera Kristalon Pomarańczowy.

Kristalon Pomarańczowy zawiera proporcje NPK 6-12-36 z mikroelementami, a więc zdecydowanie więcej potasu niż azotu. Kristalon Żółty ma z kolei skład 13-40-13 i wyróżnia się wysoką zawartością fosforu. Dlatego lepiej pasuje do wcześniejszych etapów uprawy, gdy zależy nam przede wszystkim na rozwoju korzeni, przyjmowaniu się rozsady i wspieraniu początkowego kwitnienia. W lipcu, gdy pomidory są już obciążone owocami, częściej wybieram wariant pomarańczowy.

Nie oznacza to, że potas jest magicznym sposobem na podwojenie plonów. Jeżeli krzak jest przesuszony, przegrzany, chory albo ma uszkodzone korzenie, kolejna dawka nawozu może mu nie pomóc. Najpierw trzeba ustabilizować warunki uprawy, a dopiero później uzupełniać składniki pokarmowe.

Tym podlewam pomidory w lipcu. Teraz potrzebują wsparcia owoców, a nie kolejnej porcji azotu | foto. Kamil w Ogrodzie
Tym podlewam pomidory w lipcu. Teraz potrzebują wsparcia owoców, a nie kolejnej porcji azotu | foto. Kamil w Ogrodzie

Dlaczego pomidory w lipcu potrzebują innego nawożenia?

Na początku sezonu młody pomidor musi zbudować system korzeniowy, łodygę oraz odpowiednią liczbę liści. Bez silnej części zielonej nie będzie w stanie wykarmić późniejszych gron.

Sytuacja zmienia się, gdy roślina zaczyna intensywnie owocować. Wysokie pomidory mogą jednocześnie:

  • rozwijać owoce na kilku gronach,
  • tworzyć kolejne kwiatostany,
  • wypuszczać nowe liście,
  • produkować pędy boczne,
  • nadal wydłużać pęd główny.

To dla krzaka duże obciążenie. W tym okresie nie powinno się jednak bezmyślnie zwiększać dawek wszystkich nawozów. Nadmiar azotu może spowodować, że pomidor zacznie rozwijać przede wszystkim liście i pędy, zamiast prawidłowo utrzymywać kwiaty i owoce.

Roślina przenawożona azotem często wygląda na wyjątkowo silną, ale jej owocowanie nie zawsze jest proporcjonalne do wielkości krzaka.

Niepokojące mogą być:

  • bardzo ciemne i duże liście,
  • mocno skręcony, gruby wierzchołek,
  • krótkie odstępy pomiędzy liśćmi,
  • wyjątkowo silne wilki,
  • mała liczba kwiatów,
  • słabe zawiązywanie kolejnych gron,
  • opóźnione dojrzewanie pomidorów.

W takiej sytuacji nie dokładam kolejnej porcji gnojówki z pokrzywy ani nawozu o wysokiej zawartości azotu. W pierwszej kolejności oceniam podlewanie, przewiew, temperaturę i wygląd korzeni.

Przeczytaj również: Kiedy należy usuwać liście pomidorów, aby mieć dużo owoców?

Czym podlewam pomidory podczas owocowania?

W lipcu wykorzystuję gnojówkę przygotowaną z żywokostu rosyjskiego. To roślina tworząca dużą masę liści i silny system korzeniowy. Po przefermentowaniu powstaje naturalny nawóz, który można stosować między innymi pod pomidory, paprykę, ogórki, cukinię oraz inne rośliny intensywnie kwitnące i owocujące.

Żywokost rosyjski jest mieszańcem, który często spotyka się pod nazwą Symphytum × uplandicum. W ogrodach uprawiany jest również popularny kultywar ‘Bocking 14’. Roślina szybko odrasta po ścięciu i może dostarczyć materiału na kilka partii nawozu w ciągu sezonu.

Gnojówkę traktuję jako uzupełnienie nawożenia, a nie jako preparat o dokładnie określonym składzie. Zawartość składników w domowym nawozie zależy między innymi od gleby, wieku rośliny, użytej ilości liści, czasu fermentacji i stopnia rozcieńczenia.

Nie da się więc zagwarantować, że każde wiadro domowej gnojówki będzie miało identyczne właściwości.

Tym podlewam pomidory w lipcu. Teraz potrzebują wsparcia owoców, a nie kolejnej porcji azotu | foto. Kamil w Ogrodzie

Jak przygotować gnojówkę z żywokostu rosyjskiego?

Do przygotowania nawozu wykorzystuję świeże liście oraz miękkie fragmenty łodyg. Najlepiej ściąć je przed pełnym zawiązaniem nasion.

Potrzebne składniki

  • około 1 kg świeżego żywokostu rosyjskiego,
  • około 10 litrów wody,
  • plastikowe wiadro albo beczka,
  • siatka lub luźna pokrywa,
  • kij do mieszania.

Żywokost rozdrabniam i umieszczam w plastikowym pojemniku. Następnie zalewam go wodą. Najlepsza będzie deszczówka, ale można wykorzystać również odstaną wodę wodociągową.

Pojemnika nie wolno szczelnie zamykać. Podczas fermentacji powstają gazy, które muszą mieć możliwość wydostania się na zewnątrz. Wiadro przykrywam więc siatką albo luźno położoną pokrywą.

Całość ustawiam w zacienionym miejscu, najlepiej z dala od tarasu, okien i miejsca wypoczynku. Fermentujący żywokost ma bardzo intensywny zapach.

Zawartość mieszam co kilka dni. Przy ciepłej pogodzie nawóz może być gotowy po około dwóch tygodniach, ale przy niższej temperaturze proces potrwa dłużej. Gnojówka jest gotowa, gdy materiał roślinny się rozpadnie, a płyn przestanie intensywnie pracować i pienić się po zamieszaniu.

Jak rozcieńczać gnojówkę z żywokostu?

Nie podlewam pomidorów nierozcieńczoną gnojówką. Skoncentrowany płyn może być zbyt mocny dla korzeni.

Do nawożenia dobrze rozwiniętych, owocujących pomidorów stosuję najczęściej proporcję:

1 litr gnojówki z żywokostu na 10 litrów wody.

Przy młodszych roślinach, pomidorach rosnących w donicach albo krzakach, które wcześniej nie były zasilane takim nawozem, można przygotować słabszy roztwór:

1 litr gnojówki na 15 litrów wody.

Lepiej rozpocząć od łagodniejszej dawki i obserwować roślinę niż od razu zastosować bardzo mocne stężenie.

Roztwór wlewam bezpośrednio na ziemię wokół pomidora. Nie polewam nim liści, łodyg, kwiatów ani owoców.

Jak często stosować gnojówkę z żywokostu?

Podczas intensywnego rozwoju owoców pomidory podlewam rozcieńczoną gnojówką zwykle raz na 10–14 dni. Nie podaję jej przy każdym podlewaniu.

Częstotliwość trzeba dostosować do:

  • żyzności podłoża,
  • wcześniejszego nawożenia,
  • liczby gron,
  • kondycji krzaka,
  • wielkości rośliny,
  • uprawy w gruncie, szklarni lub pojemniku,
  • ilości kompostu albo obornika zastosowanego przed sadzeniem.

Jeżeli pomidory rosną w mocno zasilonej glebie, nawożenie może być potrzebne rzadziej. W pojemnikach składniki są szybciej wypłukiwane, ale jednocześnie znacznie łatwiej doprowadzić do zasolenia podłoża.

Nie warto nawozić według kalendarza bez patrzenia na rośliny. Jeżeli pomidor ma bardzo gruby wierzchołek, ciemne liście i silne wilki, kolejna dawka nawozu może nie być mu potrzebna.

Nie mam żywokostu rosyjskiego. Czego mogę użyć?

Nie każdy ma w ogrodzie żywokost rosyjski. Nawet jeżeli roślina rośnie na działce, przygotowanie gnojówki wymaga czasu i miejsca.

Alternatywą może być wieloskładnikowy nawóz rozpuszczalny YaraTera Kristalon Pomarańczowy. Jego przewaga nad domową gnojówką polega na tym, że skład jest podany na opakowaniu, dzięki czemu dawkę można przygotować znacznie precyzyjniej.

Kristalon Pomarańczowy ma skład NPK 6-12-36 z mikroelementami. Zawiera więc stosunkowo mało azotu, umiarkowaną ilość fosforu i wysoką ilość potasu. Taki układ składników lepiej odpowiada okresowi, w którym roślina ma już zawiązane owoce i nie potrzebuje intensywnego pobudzania do produkcji kolejnych liści.

Nawóz należy zawsze przygotowywać zgodnie z aktualną etykietą producenta. Nie należy zwiększać stężenia w przekonaniu, że mocniejszy roztwór szybciej poprawi plon.

Kristalon można stosować poprzez podlewanie albo w systemach fertygacyjnych, ale sposób użycia musi odpowiadać informacjom na konkretnym opakowaniu. W przypadku nawożenia amatorskiego nie warto przeliczać na własną rękę dawek przeznaczonych dla profesjonalnych upraw hektarowych.

Kristalon Pomarańczowy czy Żółty do pomidorów?

Oba nawozy należą do tej samej serii, ale mają inne proporcje podstawowych składników.

NawózSkład NPKDominujący składnikKiedy ma największy sens?
Kristalon Żółty13-40-13FosforRozwój korzeni, produkcja rozsady, przyjmowanie się młodych roślin i wcześniejsze fazy kwitnienia
Kristalon Pomarańczowy6-12-36PotasOkres intensywnego rozwoju i wypełniania owoców

Kristalon Żółty nie jest złym nawozem do pomidorów. Ma jednak bardzo wysoką zawartość fosforu, dlatego częściej wykorzystuje się go na wcześniejszych etapach, gdy młode rośliny rozwijają korzenie i przygotowują się do kwitnienia. Oficjalne materiały Yara wskazują jego wykorzystanie między innymi przy produkcji rozsady.

W lipcu sytuacja jest inna. Jeżeli krzaki są już dobrze ukorzenione, a na roślinach rośnie kilka gron, priorytet przesuwa się w stronę prawidłowego rozwoju owoców. Dlatego w tym momencie bardziej pasuje mi Kristalon Pomarańczowy.

Nie stosuję obu nawozów jednocześnie tylko dlatego, że jeden zawiera dużo fosforu, a drugi potasu. Takie łączenie może doprowadzić do zbyt wysokiego stężenia soli w podłożu i zachwiania proporcji składników.

Gnojówka z żywokostu czy Kristalon Pomarańczowy?

Nie ma jednej odpowiedzi właściwej dla każdego ogrodnika.

Gnojówka z żywokostu rosyjskiego

Jej zaletą jest możliwość przygotowania nawozu z rośliny rosnącej we własnym ogrodzie. Żywokost można regularnie ścinać, a po każdym zbiorze ponownie odrasta.

Trzeba jednak pamiętać, że:

  • nawóz długo fermentuje,
  • ma bardzo intensywny zapach,
  • jego skład nie jest dokładnie znany,
  • każda partia może mieć inne stężenie,
  • przed użyciem wymaga rozcieńczenia,
  • potrzebne jest miejsce na ustawienie pojemnika.

Kristalon Pomarańczowy

Jest wygodniejszy, łatwo rozpuszcza się w wodzie, a jego skład jest określony przez producenta. Można więc przygotować roztwór zgodnie z etykietą bez oczekiwania na zakończenie fermentacji.

Trzeba jednak pilnować dawki. Nawóz mineralny nie może być stosowany „na oko”, zwłaszcza w donicach, skrzyniach i podłożach, które były wcześniej intensywnie nawożone.

W praktyce wybór jest prosty:

  • mam żywokost rosyjski i miejsce na przygotowanie nawozu – robię gnojówkę,
  • nie mam żywokostu albo potrzebuję gotowego nawozu – wybieram Kristalon Pomarańczowy,
  • nie stosuję obu jednocześnie w pełnych dawkach,
  • po każdym nawożeniu obserwuję reakcję krzaków.

Najpierw podlewanie, później nawóz

Nawozu nie podaję na całkowicie wysuszoną ziemię.

Jeżeli podłoże jest bardzo suche, najpierw podlewam pomidory czystą wodą. Dopiero po zwilżeniu strefy korzeniowej stosuję rozcieńczoną gnojówkę albo roztwór nawozu mineralnego.

Podanie nawozu na przesuszone korzenie może zwiększyć ryzyko ich uszkodzenia. Składniki nie rozchodzą się również równomiernie w suchej glebie.

Najlepszą porą na nawożenie jest poranek. Nie wykonuję go w środku gorącego dnia ani wtedy, gdy rośliny są zwiędnięte od wysokiej temperatury.

W szklarni wieczorne podlewanie może dodatkowo podnosić wilgotność powietrza. Jeżeli liście pozostają mokre przez noc, wzrasta ryzyko rozwoju chorób.

Czy potas sprawi, że pojawi się więcej pomidorów?

Potas wspiera roślinę w okresie owocowania, ale sam nie wywoła masowego pojawienia się nowych owoców.

Na liczbę zawiązanych pomidorów wpływają również:

  • temperatura podczas kwitnienia,
  • wilgotność powietrza,
  • jakość pyłku,
  • zapylenie kwiatów,
  • dostępność wody,
  • kondycja korzeni,
  • zdrowie liści,
  • cechy konkretnej odmiany.

Jeżeli podczas upałów w szklarni panuje bardzo wysoka temperatura, pyłek może tracić zdolność do prawidłowego zapylania. Kwiaty zasychają wtedy i odpadają niezależnie od ilości nawozu.

Podstawą jest więc wietrzenie. Otwieram drzwi i okna szklarni, a jeżeli konstrukcja na to pozwala, również boczne kurtyny. W suche dni można delikatnie potrząsać kwiatostanami, aby ułatwić osypywanie się pyłku.

Potas nie zastąpi wapnia

Wysoka zawartość potasu w nawozie nie oznacza, że można zapomnieć o wapniu.

Jeżeli na spodzie pomidorów pojawia się ciemna, zapadnięta plama, może to być sucha zgnilizna wierzchołkowa. Problem jest związany z niedostatecznym zaopatrzeniem rozwijającej się tkanki owocu w wapń.

Nie zawsze oznacza to jednak, że wapnia fizycznie brakuje w glebie. Bardzo często roślina nie może go prawidłowo pobrać i przetransportować z powodu:

  • przesuszania podłoża,
  • nieregularnego podlewania,
  • uszkodzenia korzeni,
  • zasolenia gleby,
  • zbyt wysokiej temperatury,
  • zaburzenia proporcji pomiędzy składnikami.

Dlatego dokładanie kolejnej dawki potasu nie rozwiąże suchej zgnilizny. Nadmierne nawożenie może wręcz pogorszyć równowagę składników w podłożu.

Tego nawozu nie podaję przy każdym podlewaniu

Nawóz ma uzupełniać składniki, a nie zastępować wodę.

Najczęstszy błąd polega na dolewaniu małej porcji nawozu przy każdym podlewaniu. W donicach i szklarniach może to prowadzić do stopniowego wzrostu zasolenia podłoża.

Objawy uszkodzenia korzeni i przenawożenia bywają mylone z niedoborami. Roślina zaczyna wtedy:

  • więdnąć mimo wilgotnej ziemi,
  • zwijać brzegi liści,
  • mieć zasychające końcówki,
  • wolniej rosnąć,
  • słabiej pobierać wodę,
  • zrzucać kwiaty.

Widząc takie objawy, nie zwiększam automatycznie dawki. Najpierw sprawdzam wilgotność gleby, temperaturę i dotychczasową częstotliwość nawożenia.

Co jeszcze robię przy pomidorach w lipcu?

Nawet najlepiej dobrany nawóz nie zastąpi pozostałych zabiegów pielęgnacyjnych.

Utrzymuję równą wilgotność podłoża

Pomidory podlewam obficie, ale nie dopuszczam do długiego przesuszenia, po którym następuje gwałtowne zalanie.

Takie wahania mogą prowadzić do:

  • pękania owoców,
  • osłabienia pobierania wapnia,
  • zwijania liści,
  • zahamowania wzrostu,
  • opadania kwiatów.

Usuwam wilki

Przy wysokich odmianach prowadzonych na jeden lub dwa pędy regularnie usuwam pędy boczne wyrastające w kątach liści.

Nie czekam, aż wilk stanie się grubym pędem. Usunięcie dużego odrostu pozostawia większą ranę i mocniej obciąża roślinę.

Stopniowo usuwam dolne liście

Usuwam przede wszystkim liście:

  • dotykające ziemi,
  • żółte,
  • uszkodzone,
  • porażone chorobą,
  • nadmiernie zagęszczające podstawę krzaka.

Nie ogołacam całej rośliny. Zdrowe liście są niezbędne do fotosyntezy i chronią owoce przed poparzeniami słonecznymi.

Kontroluję podpory

Rosnące owoce szybko zwiększają ciężar gron. Sprawdzam sznurki, paliki i zapinki, aby pędy nie załamywały się pod ciężarem pomidorów.

Szczególnie ważne jest to przy odmianach wielkoowocowych i silnie żebrowanych.

Jak uprawiać pomidory, aby mieć dużo owoców już w lipcu?

Odmiany pomidorów, które szczególnie polecam

Każda odmiana reaguje nieco inaczej na warunki uprawy. Jedne tworzą duże, ciężkie owoce, inne rozbudowane grona, a jeszcze inne wyróżniają się nietypowym smakiem lub kolorem.

W swojej uprawie szczególnie cenię następujące odmiany.

Moneymaker

Uniwersalna i plenna odmiana tworząca czerwone owoce średniej wielkości. Dobrze sprawdza się do bieżącego jedzenia, kanapek i sałatek.

Brooklyn

Silnie rosnąca odmiana mieszańcowa o wyrównanych owocach. Wymaga regularnego prowadzenia, podwiązywania oraz kontroli pędów bocznych.

Rosamunda

Tworzy charakterystyczne, żebrowane i często sercowate owoce. Pomidory są mięsiste, soczyste i bardzo dobre do jedzenia na świeżo.

Pera d’Abruzzo

Odmiana o wydłużonych, mięsistych owocach. Dobrze sprawdza się do przygotowywania sosów, przecierów i innych przetworów.

Malinowy Olbrzym

Odmiana tworząca duże, malinowe pomidory. Ciężkie owoce wymagają mocnych podpór i regularnego podwiązywania gron.

Bawole Serce

Duże, mięsiste owoce o charakterystycznym kształcie. Mają stosunkowo mało wodnistego miąższu i najlepiej smakują bezpośrednio po zerwaniu.

Green Zebra

Odmiana o zielono-żółtej skórce z wyraźnymi paskami. Jej dojrzałości nie ocenia się wyłącznie po barwie. Gotowy do zbioru owoc lekko mięknie i nabiera bardziej żółtawego odcienia.

Orange Accordion

Tworzy duże, pomarańczowe i mocno żebrowane owoce. Ze względu na ich ciężar krzaki wymagają solidnego podparcia.

Garden Peach

Odmiana o jasnych owocach pokrytych delikatnym meszkiem. Pomidory mają oryginalny wygląd i dobrze sprawdzają się jako odmiana deserowa.

Barry’s Crazy Cherry

Bardzo plenna odmiana koktajlowa tworząca rozbudowane grona z dużą liczbą jasnożółtych owoców. Potrzebuje sporo miejsca i mocnego podparcia.

Najczęstsze błędy podczas nawożenia pomidorów

Nie należy:

  • stosować nierozcieńczonej gnojówki z żywokostu,
  • przygotowywać roztworu nawozu mineralnego bez sprawdzenia etykiety,
  • zwiększać dawki w nadziei na szybszy efekt,
  • nawozić przesuszonej gleby,
  • łączyć Kristalonu Pomarańczowego i Żółtego bez konkretnego uzasadnienia,
  • stosować pełnej dawki gnojówki i nawozu mineralnego jednocześnie,
  • podawać nawozu przy każdym podlewaniu,
  • nawozić podczas największego upału,
  • moczyć roztworem liści i owoców,
  • traktować nawozu jak środka na choroby pomidorów.
SytuacjaCo zastosować?Na co uważać?
Pomidory mają kilka rosnących gronGnojówka z żywokostu rosyjskiego albo Kristalon PomarańczowyNie stosować obu nawozów jednocześnie w pełnych dawkach
Młoda rozsada buduje korzenieNawóz z większym udziałem fosforu, np. Kristalon Żółty, zgodnie z etykietąNie stosować wysokiego stężenia
Ziemia jest mocno przesuszonaNajpierw czysta wodaNie wlewać nawozu bezpośrednio na suche korzenie
Krzak ma bardzo ciemne, skręcone liście i gruby wierzchołekOgraniczyć nawożenie i ocenić nadmiar azotuNie dokładać kolejnej dawki gnojówki z pokrzywy
Kwiaty opadają podczas upałówPoprawić wietrzenie i ograniczyć przegrzewanieNie zakładać, że problem rozwiąże potas
Na spodzie owoców pojawia się ciemna plamaUstabilizować podlewanie i ocenić pobieranie wapniaNie zwiększać automatycznie nawożenia potasem

Najważniejsza zasada: w lipcu wspieram owoce, ale nie przeciążam korzeni

W lipcu pomidory nie potrzebują przypadkowej mieszanki wszystkich dostępnych nawozów. Potrzebują stabilnego podlewania, zdrowych liści, przewiewu, sprawnego systemu korzeniowego i składników dopasowanych do aktualnej fazy rozwoju.

Jeżeli mam dostęp do żywokostu rosyjskiego, przygotowuję z niego gnojówkę i podaję ją po rozcieńczeniu. Jeżeli nie mam żywokostu albo zależy mi na nawozie o dokładnie określonym składzie, wybieram YaraTera Kristalon Pomarańczowy.

Kristalon Żółty pozostawiam przede wszystkim na wcześniejsze fazy, gdy ważniejszy jest rozwój korzeni i przygotowanie roślin do kwitnienia. W lipcu na krzakach są już owoce, dlatego większy sens ma dla mnie nawóz z wyraźną przewagą potasu.

Nie zwiększam jednak dawki tylko dlatego, że pomidory są obciążone gronami. W nawożeniu więcej nie zawsze oznacza lepiej. Najlepszy efekt daje regularna obserwacja krzaków i reagowanie na ich rzeczywiste potrzeby.

Nota redakcyjna: Materiał ma charakter informacyjno-poradnikowy i został opracowany redakcyjnie na podstawie własnej praktyki ogrodniczej, literatury branżowej oraz ogólnodostępnych źródeł. Przy tworzeniu i opracowaniu materiału mogą być wykorzystywane narzędzia cyfrowe wspierające pracę redakcyjną, a zdjęcia i grafiki pełnią funkcję ilustracyjną.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Możesz udostępnić go dalej:

Najnowsze artykuły