Jedziesz na grzyby we wrześniu? Te wskazówki naprawdę warto znać przed wejściem do lasu

Jedziesz na grzyby we wrześniu? Te wskazówki naprawdę warto znać przed wejściem do lasu | foto. AI
Jedziesz na grzyby we wrześniu? Te wskazówki naprawdę warto znać przed wejściem do lasu | foto. AI

Wrzesień to jeden z najważniejszych miesięcy dla polskich grzybiarzy. W lasach pojawiają się między innymi prawdziwki, podgrzybki, koźlarze i maślaki, a w internecie zaczyna się coroczna wymiana informacji o wysypach, pogodzie i miejscach, z których ludzie wracają z pełnymi koszami. Państwowa Inspekcja Sanitarna wskazuje wrzesień i październik jako główną część sezonu grzybowego.

W tegorocznych wyszukiwaniach i dyskusjach powtarzają się jednak nie tylko pytania o to, gdzie są grzyby. Grzybiarze chcą wiedzieć, ile czekać po deszczu, czy trzeba wstawać o świcie, gdzie patrzeć w lesie, czy wykręcać grzyby, co robić z robaczywymi okazami i czy można ufać aplikacji rozpoznającej gatunki. Oto najważniejsze praktyczne zasady, które przydadzą się zarówno początkującym, jak i osobom regularnie chodzącym do lasu.

Padało wczoraj. Czy jutro warto jechać na grzyby?

To jedno z pytań, które we wrześniu pojawia się wyjątkowo często. Sam deszcz nie oznacza, że następnego ranka las będzie pełny grzybów. Znaczenie ma wcześniejsza wilgotność gleby, temperatura, ilość opadów, gatunek grzyba i warunki panujące w konkretnym lesie.

Po długiej suszy jeden deszcz może przede wszystkim zwilżyć wyschniętą ściółkę. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja, gdy gleba była już wilgotna, a kolejne opady wystąpiły przy umiarkowanych temperaturach.

Nie ma więc jednej pewnej zasady typu: „padało, odczekaj trzy dni i jedź”. W praktyce dużo więcej mówi obserwowanie pogody przez kilka kolejnych dni niż sprawdzanie wyłącznie opadów z poprzedniej nocy. Sanepid wskazuje, że korzystne warunki tworzy połączenie opadów, ciepłych dni oraz wilgotnych nocy.

Gdzie szukać? Zamiast patrzeć tylko pod nogi, patrz również na drzewa

Doświadczeni grzybiarze nie chodzą po lesie całkowicie przypadkowo. Wiele popularnych gatunków tworzy związki z określonymi drzewami, dlatego rodzaj lasu może podpowiedzieć znacznie więcej niż samo miejsce na mapie.

Podgrzybek brunatny najczęściej związany jest z sosną i świerkiem, choć może występować także przy bukach i dębach. Lubi między innymi starsze bory, mszyste podłoże oraz miejsca cieniste i półcieniste. Borowiki można spotkać przy różnych gatunkach drzew, natomiast koźlarze są silnie związane między innymi z brzozami, osikami i innymi drzewami liściastymi. Maślak zwyczajny związany jest przede wszystkim z sosną.

Nie oznacza to oczywiście, że każda brzoza gwarantuje koźlarza, a każdy świerk prawdziwka. Drzewo jest wskazówką, a nie obietnicą pełnego koszyka.

Czy rano jest więcej grzybów?

Grzyby nie pojawiają się magicznie tylko przed wschodem słońca. Wczesny wyjazd ma jednak kilka bardzo praktycznych zalet.

Po pierwsze, przed tobą mogło jeszcze nie przejść kilkudziesięciu innych grzybiarzy. Po drugie, poranny zbiór zwiększa szansę znalezienia młodszych i świeższych owocników. Lasy Państwowe również wskazują poranek jako dobry moment na szukanie zdrowych okazów.

Jeżeli las jest pełny grzybów, znajdziesz je także w południe. W popularnych miejscach problemem może być jednak nie pora wzrostu grzybów, lecz liczba osób, które odwiedziły dane miejsce przed tobą.

Mały grzybek wygląda pięknie, ale lepiej go zostawić

Niewielkie, ledwo rozwinięte owocniki kuszą, szczególnie gdy wyglądają zdrowo. Z punktu widzenia bezpieczeństwa bardzo młode grzyby mogą być jednak trudniejsze do prawidłowego rozpoznania, ponieważ nie wszystkie charakterystyczne cechy są jeszcze dobrze widoczne.

Sanepid zaleca zbieranie owocników dobrze wykształconych i odradza zabieranie bardzo młodych okazów. To szczególnie istotne dla osób, które dopiero uczą się rozpoznawania grzybów.

Nie warto również zabierać wszystkiego tylko dlatego, że grzyb jest duży. Stare, przejrzałe, spleśniałe, silnie nasiąknięte wodą lub robaczywe owocniki powinny zostać w lesie.

Robaczywy prawdziwek nadal nie jest dobrym prawdziwkiem do koszyka

Dyskusje o robaczywych grzybach potrafią ciągnąć się na forach przez lata. Jedni wycinają uszkodzone fragmenty, inni suszą takie grzyby, a jeszcze inni wyrzucają cały okaz.

W aktualnych zaleceniach sanitarnych sprawa jest znacznie prostsza. Grzybów robaczywych, starych, spleśniałych i wyraźnie uszkodzonych nie należy zbierać do spożycia.

Jeżeli przekroisz znalezionego grzyba i okazuje się mocno zaatakowany przez larwy, pozostawienie go w lesie jest rozsądniejszym rozwiązaniem niż próba ratowania każdego fragmentu kapelusza.

Wykręcać czy wycinać? Ten spór ciągle wraca

To prawdopodobnie jeden z najstarszych sporów między grzybiarzami i nadal pojawia się na forach oraz w mediach społecznościowych. Najważniejsza zasada jest jednak mniej efektowna niż internetowe kłótnie: nie wolno niszczyć grzybni ani rozgrzebywać bez potrzeby ściółki.

Lasy Państwowe dopuszczają ostrożne wykręcenie lub delikatne wycięcie owocnika, natomiast inspekcja sanitarna zwraca uwagę na dodatkowy aspekt. Jeżeli grzyb ma być identyfikowany, powinien zostać wyjęty w całości, razem z dolną częścią trzonu, ponieważ właśnie tam mogą znajdować się ważne cechy umożliwiające rozpoznanie gatunku. Po zabraniu owocnika miejsce można delikatnie przykryć ściółką.

Najgorszym rozwiązaniem nie jest więc sam wybór między nożem a wykręcaniem. Znacznie gorsze jest szarpanie owocników, rozkopywanie ziemi i niszczenie otoczenia grzybni.

Reklamówka na grzyby? Zostaw ją w domu

Grzyby powinny trafiać do przewiewnego koszyka albo łubianki. Plastikowa reklamówka może być wygodna do noszenia, ale jest bardzo złym pojemnikiem na świeże grzyby.

Owocniki nadal zawierają dużo wody i po zerwaniu zachodzą w nich procesy biologiczne. Zamknięte w foliowej torbie łatwo się gniotą, zaparzają i szybciej psują. Zarówno GIS, jak i Lasy Państwowe konsekwentnie zalecają przewiewne pojemniki.

Jeżeli planujesz kilkugodzinne grzybobranie, wiklinowy koszyk nie jest elementem folkloru. Ma bardzo praktyczne zastosowanie.

Czy aplikacja w telefonie może powiedzieć, czy grzyb jest jadalny?

Może być ciekawą pomocą edukacyjną, ale nie powinna być podstawą decyzji o zjedzeniu znalezionego grzyba.

Sanepid w aktualnych komunikatach ostrzega, że żadna aplikacja wykorzystująca zdjęcie z aparatu nie daje stuprocentowej pewności rozpoznania. Jeżeli masz wątpliwość, grzyba nie należy spożywać. W wielu stacjach sanitarno-epidemiologicznych działają grzyboznawcy lub klasyfikatorzy, którzy pomagają ocenić świeże zbiory.

To szczególnie ważne przy grzybach, których rozpoznanie wymaga oceny kilku cech jednocześnie. Jedno zdjęcie kapelusza wysłane do aplikacji albo wrzucone na grupę w mediach społecznościowych nie jest wystarczającą podstawą do uznania nieznanego grzyba za bezpieczny do jedzenia.

Ślimak zjadł grzyba, więc człowiek też może? Nie

To jeden z najbardziej niebezpiecznych grzybiarskich mitów. Fakt, że grzyb jest nadgryziony przez ślimaka, larwy owadów albo inne zwierzę, nie potwierdza jego jadalności dla człowieka.

Nie działa również sprawdzanie grzyba cebulą, srebrną łyżeczką czy próbowanie kawałka miąższu. Inspekcja sanitarna wyraźnie przestrzega przed takimi domowymi metodami.

Jeżeli gatunek budzi wątpliwości, rozwiązaniem nie jest kolejny internetowy trik. Grzyb zostaje w lesie.

Gdzie grzybów nie wolno zbierać?

W większości lasów państwowych zbieranie grzybów na własne potrzeby jest dozwolone i bezpłatne, ale istnieją ważne wyjątki.

Nie można traktować każdego zielonego obszaru na mapie jako miejsca dostępnego dla grzybiarzy. Ograniczenia dotyczą między innymi parków narodowych, rezerwatów, terenów wojskowych oraz części lasu objętych stałym lub okresowym zakazem wstępu. Stałym zakazem mogą być objęte również między innymi uprawy leśne do 4 metrów wysokości, drzewostany nasienne, powierzchnie doświadczalne i ostoje zwierząt.

Przed wejściem w nieznany teren warto sprawdzić oznaczenia i aktualne komunikaty nadleśnictwa. Dotyczy to szczególnie miejsc, gdzie prowadzone są prace leśne albo czasowo wprowadzono zakaz wstępu.

Samochodu też nie zostawiaj gdzie popadnie

Pełny koszyk może kosztować znacznie więcej, jeżeli grzybobranie zacznie się od wjazdu samochodem na niedostępną drogę leśną.

Ruch pojazdem silnikowym po drodze leśnej jest dozwolony wtedy, gdy droga została odpowiednio oznakowana jako dopuszczona do ruchu. Brak znaku zakazu wjazdu nie oznacza automatycznie, że można wjechać samochodem do lasu. Postój powinien odbywać się w miejscach do tego wyznaczonych.

Przed wyjazdem warto więc sprawdzić nie tylko „grzybową miejscówkę”, ale także najbliższy legalny parking lub miejsce postoju.

Telefon może uratować nie tylko zdjęcie prawdziwka

W pogoni za grzybami bardzo łatwo zejść kilkaset metrów z drogi, zmienić kierunek kilka razy i nagle przestać wiedzieć, gdzie został samochód.

Przed wyprawą dobrze mieć naładowany telefon, zapisać miejsce rozpoczęcia trasy i korzystać z mapy działającej również poza zasięgiem sieci. Lasy Państwowe wskazują między innymi aplikację mBDL, pozwalającą korzystać z map leśnych i lokalizacji GPS.

Jeżeli idziesz do dużego kompleksu leśnego, poinformuj również kogoś, gdzie mniej więcej zamierzasz zbierać i kiedy planujesz wrócić.

Grzyb przy ruchliwej drodze lepiej niech zostanie tam, gdzie wyrósł

Nie każde miejsce, w którym rosną piękne borowiki czy podgrzybki, jest dobrym miejscem do zbioru. Inspekcja sanitarna odradza zbieranie grzybów przy drogach o dużym natężeniu ruchu, zakładach przemysłowych i składowiskach odpadów, ponieważ owocniki mogą kumulować zanieczyszczenia z otoczenia.

Kilka metrów mniej do przejścia nie jest warte zabierania grzybów z miejsca narażonego na intensywne zanieczyszczenie.

Po powrocie nie zostawiaj pełnego koszyka na następny dzień

Udane grzybobranie nie kończy się w momencie zatrzaśnięcia drzwi samochodu. Zebrane grzyby trzeba możliwie szybko przejrzeć, oczyścić i odpowiednio zagospodarować.

Nie należy długo przechowywać świeżych grzybów w przypadkowych warunkach. Szczególnie niebezpieczne jest wcześniejsze wożenie ich przez kilka godzin w zamkniętej reklamówce, a następnie pozostawienie do dalszego przetwarzania.

Jeżeli po zjedzeniu grzybów pojawiają się niepokojące objawy lub istnieje podejrzenie spożycia trującego gatunku, nie należy czekać na rozwój sytuacji. Oficjalny portal Pacjent.gov.pl zaleca w przypadku podejrzenia zatrucia natychmiastowy kontakt z numerem 112 lub zgłoszenie się na SOR.

Najprostsza zasada dobrego grzybobrania nadal działa najlepiej

Przed wyjazdem sprawdź pogodę i miejsce, zabierz przewiewny koszyk, naładowany telefon, odpowiednie ubranie i środek przeciw kleszczom. W lesie obserwuj nie tylko ziemię, ale również gatunki drzew i charakter ściółki. Nie zbieraj wszystkiego, co przypomina znany grzyb.

Najważniejsza zasada pozostaje niezmienna: do koszyka trafia wyłącznie grzyb, którego gatunku jesteś pewien. Bardzo młode, stare, robaczywe, spleśniałe i nieznane okazy zostają w lesie, a zdjęcie z aplikacji czy opinia przypadkowej osoby z internetu nie zastępują pewnego rozpoznania.

We wrześniu las potrafi nagrodzić pełnym koszykiem w miejscu, które kilka dni wcześniej wydawało się całkowicie puste. Dobry grzybiarz nie szuka jednak wyłącznie grzybów. Obserwuje pogodę, drzewa, ściółkę i zmieniające się warunki. To właśnie takie doświadczenie z czasem zaczyna dawać większą przewagę niż jakakolwiek „tajna miejscówka”.

Zobacz również:

ATLAS: Grzyby jadalne | Grzyby trujące

Obserwuj nas na Facebook-u.

Sprawdź również aplikację GDZIE NA GRZYBY – Aktualna mapa grzybowa tworzona przez społeczność grzybiarzy w Polsce.

Deski kompozytowe tarasowe EASYFLOOR od Lustan
Reklama

Nota redakcyjna: Materiał został poddany merytorycznej weryfikacji i zatwierdzony przez redakcję Kamil w Ogrodzie, która ponosi odpowiedzialność redakcyjną za jego publikację. W procesie przygotowania treści mogą być wykorzystywane narzędzia AI wspierające research, redakcję lub korektę. Informacje są każdorazowo sprawdzane i dostosowywane na podstawie wiedzy redakcyjnej oraz wiarygodnych źródeł. Grafiki wygenerowane lub istotnie zmodyfikowane przy użyciu AI są oznaczane bezpośrednio przy materiale.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Możesz udostępnić go dalej:

Najnowsze artykuły