Po zbiorze ogórków, cukinii, fasoli, ziemniaków czy innych warzyw grządka często zostaje pusta. Najprostsze rozwiązanie to ją przekopać i pozostawić aż do wiosny. Nie zawsze jest jednak najlepsze. We wrześniu wolną ziemię można jeszcze obsiać poplonem, który wykorzysta resztki składników pokarmowych, ograniczy rozwój chwastów, osłoni powierzchnię gleby i dostarczy materii organicznej.
Nie każda roślina nadaje się jednak do późnego siewu. Wrzesień oznacza krótszy dzień, chłodniejsze noce i coraz mniej czasu na zbudowanie dużej masy zielonej. Dlatego wybór gatunku powinien zależeć przede wszystkim od terminu siewu, tego, co wcześniej rosło na grządce oraz tego, co planujemy posadzić tam w przyszłym roku.
Popularna gorczyca nie zawsze będzie więc najlepszym rozwiązaniem. Czasem bezpieczniejsza okaże się facelia, a przy naprawdę późnym zwolnieniu grządki znacznie pewniejszym wyborem może być żyto ozime.
Po co właściwie siać poplon po warzywach?
Spis treści
Poplon, nazywany również międzyplonem, jest uprawiany pomiędzy dwoma głównymi uprawami. W warzywniku najczęściej wykorzystujemy go jako nawóz zielony albo żywą okrywę gleby.
Rośliny poplonowe nie tworzą nawozu z niczego. Pobierają dostępne składniki z gleby, budują z nich korzenie i części nadziemne, a następnie część tych składników wraca do obiegu podczas rozkładu biomasy. System korzeniowy oraz pozostawione resztki zwiększają również dopływ materii organicznej do gleby. Międzyplony ograniczają ponadto czas, przez który powierzchnia ziemi pozostaje zupełnie odsłonięta.
Ma to szczególne znaczenie jesienią. Intensywne opady, wiatr oraz brak roślin mogą sprzyjać erozji i przemieszczaniu składników pokarmowych. Zamiast zostawiać czarną, pustą ziemię na kilka miesięcy, można pozwolić pracować korzeniom kolejnej rośliny.
Wrzesień jest już późnym terminem. To zmienia wybór roślin
Warto powiedzieć to wprost: największą ilość zielonej masy międzyplony wytwarzają wtedy, gdy zostaną wysiane odpowiednio wcześnie. W warunkach polskich wiele klasycznych międzyplonów ścierniskowych najlepiej wysiewać jeszcze w sierpniu. Rośliny potrzebują bowiem kilku tygodni wegetacji, aby stworzyć dobrze rozwinięte korzenie i części nadziemne.
Nie oznacza to, że we wrześniu jest za późno. Trzeba tylko zmienić oczekiwania.
Na początku września nadal można wykorzystać kilka szybko rosnących gatunków. Im bliżej października, tym większy sens mają rośliny ozime, które wykiełkują jesienią, przezimują i ponownie rozpoczną wzrost na wiosnę.
Dlatego poplon po ogórkach usuniętych 2 września może wyglądać zupełnie inaczej niż poplon po pomidorach zlikwidowanych pod koniec miesiąca.
Facelia – jeden z najbardziej uniwersalnych poplonów w warzywniku
Jeżeli nie wiemy, co posiać na zwolnionej grządce, facelia błękitna jest jedną z najłatwiejszych roślin do wkomponowania w warzywny płodozmian.
Szybko kiełkuje i rozwija system korzeniowy, a przy odpowiednio wczesnym siewie potrafi w stosunkowo krótkim czasie pokryć powierzchnię ziemi. Jest wykorzystywana zarówno jako międzyplon, jak i roślina przeznaczona na zielony nawóz.
Jej dużym atutem w przydomowym ogrodzie jest przynależność do innej grupy botanicznej niż większość najczęściej uprawianych warzyw. Dzięki temu łatwiej wykorzystać ją tam, gdzie chcemy zachować prawidłowy płodozmian.
Facelia sprawdzi się między innymi po:
- pomidorach,
- ogórkach,
- cukinii,
- fasoli,
- ziemniakach,
- cebuli,
- marchwi.
We wrześniu warto wysiewać ją możliwie wcześnie. Z każdym tygodniem będzie miała mniej czasu na zbudowanie biomasy przed nadejściem silniejszych mrozów.
Jeśli przemarznie zimą, jej pozostałości mogą pozostać na powierzchni jako naturalna osłona gleby. Nie trzeba więc traktować wymarznięcia poplonu jako porażki. Martwe korzenie i części nadziemne nadal pozostają materią organiczną.
Gorczyca biała rośnie szybko, ale ma jedną ważną wadę
Gorczyca jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych poplonów. Popularność zawdzięcza przede wszystkim bardzo szybkiemu wzrostowi i zdolności do wytworzenia znacznej ilości zielonej masy w stosunkowo krótkim czasie.
Na początku września może więc być dobrym rozwiązaniem dla świeżo zwolnionej grządki.
Ale jest haczyk.
Gorczyca należy do rodziny kapustowatych. Do tej samej rodziny należą między innymi:
- kapusta,
- kalafior,
- brokuł,
- brukselka,
- jarmuż,
- kalarepa,
- rzodkiewka,
- rzodkiew.
Jeżeli na grządce rosły warzywa kapustne albo planujemy sadzić je tam w następnym sezonie, gorczyca może zaburzyć założony płodozmian. Rośliny należące do jednej rodziny mogą mieć wspólne choroby i szkodniki, dlatego poplon również trzeba uwzględniać przy zmianowaniu.
To jeden z najczęściej pomijanych błędów w małych ogrodach. Ktoś pilnuje, żeby nie sadzić kapusty po kapuście, a jesienią wysiewa pomiędzy nimi gorczycę. Z punktu widzenia płodozmianu nadal wprowadza na stanowisko kolejną roślinę kapustowatą.
Rzodkiew oleista – cenna, ale również należy do kapustowatych
Podobna uwaga dotyczy rzodkwi oleistej. Jest cenionym międzyplonem między innymi ze względu na silnie rozwijający się system korzeniowy oraz zdolność pobierania składników pozostających w profilu glebowym.
Jeżeli zostanie wysiana odpowiednio wcześnie, może rozwinąć mocny korzeń palowy i dużą ilość biomasy. We wrześniu jej możliwości szybko jednak maleją wraz z opóźnianiem terminu siewu.
I ponownie: rzodkiew oleista należy do kapustowatych.
Nie jest więc najlepszym wyborem przed lub po warzywach takich jak kapusta, brokuł, kalafior czy rzodkiewka, jeśli zależy nam na rzeczywistym zmianowaniu.
Owies – prosty poplon, który zimą zwykle kończy wegetację
Ciekawym rozwiązaniem na początek września jest również owies.
Zboża rozwijają rozbudowany, włóknisty system korzeniowy. Dzięki temu dobrze wykorzystują pozostające w glebie składniki mineralne, osłaniają powierzchnię i pomagają ograniczać erozję.
Owies ma jeszcze jedną praktyczną zaletę: w chłodniejszym klimacie zwykle nie przeżywa zimy. Po silnych mrozach zamiera, a jego pozostałości pozostają na powierzchni.
Dla właściciela niewielkiego warzywnika może być to wygodne, ponieważ wiosną nie trzeba walczyć z szybko rosnącym, żywym zbożem.
Największy sens ma jednak stosunkowo wczesny wysiew. Owies potrzebuje czasu na rozwój przed zimą, dlatego pod koniec września lepiej skierować uwagę na gatunki ozime.
Żyto ozime – jeden z najlepszych wyborów na późny wrzesień
Jeżeli grządka zostaje zwolniona dopiero pod koniec września, lista możliwości staje się krótsza. Wtedy pojawia się jeden wyjątkowo praktyczny kandydat: żyto ozime.
Żyto jest przystosowane do jesiennego siewu i zimowania. Potrafi rozpocząć wzrost przy stosunkowo niskiej temperaturze, przeżyć zimę, a następnie bardzo szybko wznowić wegetację wiosną. Międzyplony ozime, do których należy właśnie żyto, są wysiewane jesienią i pozostają na stanowisku do następnego sezonu.
Jego zalety to między innymi:
- bardzo dobry system korzeniowy,
- skuteczne osłanianie gleby,
- pobieranie pozostających składników pokarmowych,
- dobra odporność na zimowe warunki,
- duża ilość biomasy powstającej wiosną.
Żyto jest więc szczególnie dobrym wyborem tam, gdzie nie zależy nam na przekopywaniu grządki już jesienią.
Trzeba jednak znać drugą stronę medalu. Wiosną żyto potrafi rosnąć bardzo szybko. Jeśli planujemy wcześnie siać marchew, rzodkiewkę czy groch, ozimy poplon może zacząć przeszkadzać.
Znacznie łatwiej wykorzystać go przed roślinami sadzonymi później, na przykład przed pomidorami, papryką, cukinią czy dynią. Trzeba odpowiednio wcześnie zakończyć jego wzrost i pozostawić czas na rozkład resztek przed posadzeniem warzyw.
Wyka kosmata – szczególnie interesująca w mieszance ze zbożem
Rośliny bobowate mają cechę, której nie mają facelia, gorczyca czy żyto. Dzięki symbiozie z odpowiednimi bakteriami brodawkowymi mogą wiązać azot atmosferyczny.
Nie oznacza to jednak, że zaraz po wysianiu „wpuszczają azot do gleby”. Azot zostaje związany w tkankach roślin, a część może stać się dostępna dla kolejnych upraw dopiero w miarę rozkładu resztek.
Do jesiennych poplonów może być wykorzystywana między innymi wyka kosmata. Dobrze komponuje się z żytem.
To połączenie jest logiczne: żyto szybko pokrywa stanowisko i tworzy dużo korzeni, natomiast wyka wnosi funkcję biologicznego wiązania azotu. Wiosną żyto może również stanowić podporę dla pędów wyki.
Trzeba jednak pamiętać, że wyka jesienią rozwija się wolniej niż żyto. Im później ją wysiejemy, tym mniejszy efekt uzyskamy przed zimą. Dlatego mieszankę warto wysiać możliwie szybko po zwolnieniu grządki.
Sam łubin we wrześniu? Zwykle lepiej było wysiać go wcześniej
Łubin jest często wymieniany wśród roślin na nawozy zielone, ale wrzesień nie jest dla niego idealnym terminem, jeśli liczymy na dużą ilość biomasy jeszcze w tym samym roku.
Międzyplony z łubinem najlepiej wysiewać wcześniej. Już siew na początku sierpnia daje roślinie mniej czasu niż wysiew lipcowy, a we wrześniu okres dostępnej wegetacji jest jeszcze krótszy.
Dlatego nie warto traktować wszystkich nasion z napisem „poplon” jednakowo.
Jeżeli zwalniamy grządkę późno, szybkość wzrostu i odporność na chłód są ważniejsze niż efektowna lista gatunków na opakowaniu mieszanki.
Gryka we wrześniu nie jest już najlepszym pomysłem
Gryka może być wartościowym międzyplonem wysiewanym latem. Szybko rośnie i dobrze zakrywa powierzchnię, ale jest rośliną ciepłolubną oraz wrażliwą na przymrozki.
Dlatego we wrześniu jej przydatność szybko spada, szczególnie w chłodniejszych regionach Polski i przy późnym terminie wysiewu.
Jeżeli mamy wolne stanowisko już w lipcu lub sierpniu, gryka może mieć sens. Jeśli zastanawiamy się nad siewem pod koniec września, zdecydowanie pewniejszą strategią będzie roślina ozima.
Najprostszy wybór zależnie od terminu
W warzywniku nie potrzeba kilkunastu różnych mieszanek. Znacznie ważniejsze jest dopasowanie poplonu do momentu, w którym zwolniła się grządka.
| Termin zwolnienia grządki | Co można rozważyć |
|---|---|
| początek września | facelia, gorczyca*, owies, rzodkiew oleista*, mieszanki z wyką |
| około połowy września | facelia przy dobrej pogodzie, owies w cieplejszych rejonach, żyto ozime, żyto z wyką |
| druga połowa września | przede wszystkim żyto ozime, ewentualnie mieszanki ozime dostosowane do lokalnych warunków |
| bardzo późny wrzesień | żyto ozime jest jednym z najpewniejszych wyborów |
* Gorczycę i rzodkiew oleistą należy uwzględnić w płodozmianie jako rośliny kapustowate.
Terminy są orientacyjne. Polska ma duże zróżnicowanie klimatyczne, dlatego początek września na Dolnym Śląsku i druga połowa miesiąca w chłodniejszej części kraju mogą oznaczać zupełnie inne warunki do wzrostu.
Poplon dobieraj również do tego, co rosło na grządce
To często ważniejsze niż sam termin.
Po pomidorach, papryce, ogórkach czy cukinii łatwo wykorzystać facelię, zboża albo – jeżeli płodozmian na to pozwala – gorczycę.
Po kapuście, brokułach, kalafiorach, rzodkiewce czy jarmużu lepiej unikać gorczycy, rzodkwi oleistej oraz innych kapustowatych.
Po fasoli i grochu nie ma konieczności wybierania kolejnej rośliny bobowatej wyłącznie w celu „dodania azotu”. Dobrym rozwiązaniem może być zboże, które przejmie dostępne składniki i osłoni glebę.
Jeżeli w przyszłym roku na stanowisku planujemy kapustę, bardzo uniwersalnym poprzednikiem poplonowym będzie facelia lub zboże.
Poplon jest częścią płodozmianu. Nie przestaje nią być tylko dlatego, że rośnie na grządce dwa miesiące zamiast całego sezonu.
Jak przygotować ziemię pod poplon?
Po usunięciu poprzedniej uprawy należy zebrać przede wszystkim chore resztki roślinne oraz wieloletnie chwasty.
Nie ma potrzeby wykonywania głębokiego przekopywania gleby tylko po to, aby wysiać nawóz zielony. Zazwyczaj wystarczy:
- usunąć resztki poprzedniej uprawy,
- płytko spulchnić wierzchnią warstwę,
- wyrównać powierzchnię,
- równomiernie rozsypać nasiona,
- delikatnie wymieszać je z glebą zgodnie z wymaganiami gatunku,
- docisnąć podłoże,
- podlać, jeśli ziemia jest sucha.
Dobre zetknięcie nasion z wilgotną glebą jest jednym z podstawowych warunków równych wschodów. Przy jesiennej suszy poplon może wymagać podlewania do czasu ukorzenienia.
Nie siej „na oko”, jeśli nasiona są bardzo drobne
W przypadku facelii, gorczycy czy mieszanek łatwo wysypać znacznie więcej nasion, niż potrzeba. Zbyt gęsta uprawa będzie konkurować sama ze sobą o wodę i światło.
Z drugiej strony zbyt rzadki siew nie stworzy zwartego pokrycia gleby.
Najlepiej trzymać się normy wysiewu podanej przez producenta konkretnego materiału siewnego, szczególnie w przypadku gotowych mieszanek. Różnice w wielkości nasion między gatunkami są ogromne, dlatego jedna uniwersalna liczba gramów na metr kwadratowy dla wszystkich poplonów nie ma sensu.
Czy poplon trzeba jesienią przekopać?
Nie zawsze.
Istnieją co najmniej trzy praktyczne sposoby zakończenia uprawy.
Poplon wrażliwy na mróz można pozostawić na zimę, aby wymarzł i stworzył warstwę resztek na powierzchni. Wiosną pozostałości można płytko wymieszać z ziemią albo wykorzystać jako ściółkę.
Druga możliwość to ściąć rośliny jesienią przed wytworzeniem dojrzałych nasion i pozostawić ich resztki na miejscu.
Trzecia dotyczy poplonów ozimych. Żyto czy wyka mogą pozostać żywe przez zimę i zostać zakończone dopiero wiosną.
Nie trzeba zatem automatycznie wykonywać głębokiej orki czy przekopywania całej grządki. Najważniejszym celem jest wprowadzenie korzeni i materii organicznej oraz utrzymanie gleby pod osłoną możliwie długo.
Nie pozwól poplonowi przypadkowo stać się chwastem
Roślina użytkowa może stać się problemem, jeżeli pozwolimy jej wytworzyć i rozsypać dużą liczbę nasion.
Dlatego poplony przeznaczone na nawóz zielony zazwyczaj kończy się przed pełnym dojrzeniem nasion. Dotyczy to szczególnie gatunków, które łatwo rozsiewają się po ogrodzie.
W przypadku żyta sprawa jest jeszcze prostsza: wiosną nie warto o nim zapominać. Niewielka kępka, która w marcu wygląda niewinnie, przy cieplejszej pogodzie może bardzo szybko zwiększyć rozmiary.
Poplon nie zastępuje wszystkich nawozów
Hasło „zielony nawóz” może być nieco mylące. Facelia albo żyto nie produkują w glebie dodatkowego fosforu, potasu czy magnezu. Pobierają składniki, które już się tam znajdują, a następnie pomagają zatrzymać je w biologicznym obiegu.
Wyjątkiem pod względem źródła składnika są rośliny bobowate współpracujące z bakteriami brodawkowymi, które mogą biologicznie wiązać azot atmosferyczny.
Poplon należy więc traktować przede wszystkim jako narzędzie poprawiające gospodarowanie materią organiczną, ochronę powierzchni gleby, strukturę korzeniową i obieg składników, a nie jako uniwersalny zamiennik prawidłowego nawożenia.
Jeżeli gleba ma niedobory konkretnych składników albo niewłaściwe pH, sam wysiew facelii czy gorczycy ich nie naprawi.
Największy błąd? Posiać przypadkową mieszankę bez czytania składu
Gotowe mieszanki poplonowe są wygodne, ale ich zawartość potrafi być bardzo różna.
Przed wysiewem warto sprawdzić, czy znajdują się w niej:
- gorczyca,
- rzodkiew oleista,
- rzepak,
- wyka,
- groch,
- zboża,
- facelia.
Jeżeli przykładowo połowę mieszanki stanowią kapustowate, nie będzie to dobry wybór do stanowiska, na którym regularnie uprawiamy kapustę i brokuły.
Podobnie mieszanka z dużym udziałem gatunków ciepłolubnych wysiana pod koniec września może nie zdążyć wykorzystać swojego potencjału.
Nie kierujmy się więc samym napisem „poplon”. Liczy się skład, termin i przyszły płodozmian.
Co więc warto wysiać po warzywach we wrześniu?
Jeżeli grządka zwalnia się na początku miesiąca, facelia jest jednym z najbardziej uniwersalnych wyborów, szczególnie w małym warzywniku z intensywnym płodozmianem. Można również wykorzystać owies, a tam, gdzie nie koliduje to z uprawą kapustowatych – gorczycę lub rzodkiew oleistą.
Wraz z upływem września rośnie przewaga roślin ozimych. Na późno zwolnionych grządkach bardzo praktycznym rozwiązaniem jest żyto ozime, samodzielnie lub – przy odpowiednio wczesnym terminie – w mieszance z wyką.
Najważniejsze jest jednak samo podejście do gleby. Grządka po zbiorze warzyw nie musi przez pół roku pozostawać pusta. Nawet stosunkowo niewielka jesienna biomasa oznacza nowe korzenie, okrywę powierzchni i dodatkową materię organiczną.
A właśnie regularne wprowadzanie materii organicznej, ochrona gleby i rozsądny płodozmian dają znacznie więcej niż jednorazowe rozsypanie przypadkowego „polepszacza gleby” przed kolejnym sezonem.
Zobacz również:
Zielone pomidory we wrześniu. Zostawić je na krzakach czy już zerwać?
Wrzesień to idealny czas na dosiewanie i odnowienie trawnika. Teraz warto się za niego zabrać
Tych roślin nie przycinaj we wrześniu. Jeden błąd może kosztować kwitnienie w przyszłym roku
Co siejemy i sadzimy we wrześniu? Kwiaty, warzywa i zioła
Dołącz do nas na Facebook-u.








