Jeszcze kilka tygodni temu krzaki uginały się pod ciężarem dojrzewających pomidorów, a teraz coraz częściej pojawia się ten sam dylemat: co zrobić z dużymi, ale wciąż zielonymi owocami? Wrzesień potrafi przynieść ciepłe, niemal letnie dni, ale noce są już coraz dłuższe i chłodniejsze. Na jednym krzaku możemy mieć jednocześnie czerwone pomidory, owoce dopiero zmieniające kolor oraz zupełnie zielone sztuki, które wyglądają tak, jakby potrzebowały jeszcze kilku tygodni.
Nie warto jednak zrywać wszystkiego tylko dlatego, że w kalendarzu pojawił się wrzesień. Jeżeli krzaki są zdrowe, pogoda pozostaje łagodna, a owoce są dobrze rozwinięte, można pozostawić je na roślinach i pozwolić im dalej dojrzewać. Z drugiej strony uparte czekanie do pierwszego przymrozku również nie jest dobrym rozwiązaniem.
Najważniejsza nie jest więc konkretna data. We wrześniu o zbiorze zielonych pomidorów powinny decydować pogoda, stan roślin oraz stopień dojrzałości samych owoców.
Zielonych pomidorów na początku września nie trzeba od razu zrywać
Spis treści
Pierwsze dni września nie oznaczają automatycznego końca uprawy pomidorów w gruncie. Przy sprzyjającej pogodzie krzaki mogą nadal funkcjonować, a wyrośnięte owoce stopniowo zmieniać kolor.
Jeżeli w prognozach nie widać gwałtownego ochłodzenia, rośliny są zdrowe, a dni pozostają stosunkowo ciepłe, największe pomidory można spokojnie pozostawić na krzakach. Owoce dojrzewające na zdrowej roślinie mogą osiągnąć bardzo dobrą jakość i nie ma powodu zrywać ich wyłącznie ze względu na zmianę miesiąca.
Sytuacja może jednak zmieniać się bardzo szybko. We wrześniu warto już częściej obserwować prognozy temperatur minimalnych, ponieważ pomidor jest rośliną ciepłolubną, a chłodna pogoda wyraźnie spowalnia dojrzewanie owoców.
Optymalne warunki do dojrzewania pomidorów przypadają mniej więcej na temperatury około 20–25°C. Wraz ze znacznym ochłodzeniem cały proces zaczyna przebiegać wolniej. Dlatego kilka ciepłych wrześniowych dni może zmienić zielony owoc w pomidora zaczynającego się wybarwiać, podczas gdy długi okres zimnych nocy może praktycznie zatrzymać postęp.
Nie każdy zielony pomidor jest tak samo niedojrzały
To bardzo ważne, ponieważ dwa owoce wyglądające z daleka na zielone mogą znajdować się na zupełnie innych etapach rozwoju.
Duży, w pełni wyrośnięty pomidor, który osiągnął już wielkość charakterystyczną dla odmiany, ma znacznie większą szansę dojrzeć po zerwaniu niż mały, twardy owoc znajdujący się jeszcze na wczesnym etapie rozwoju.
Dojrzały zielony pomidor może nadal mieć zieloną skórkę, ale jego rozwój jest już na tyle zaawansowany, że po zbiorze może rozpocząć lub kontynuować proces dojrzewania. Często jego kolor staje się trochę jaśniejszy, zielona barwa nie jest już tak intensywna, a w okolicy dna owocu mogą pojawiać się jaśniejsze przebarwienia.
Jeszcze łatwiejsza decyzja dotyczy pomidorów, na których pojawił się pierwszy żółtawy, pomarańczowy albo różowy odcień. Taki owoc rozpoczął już proces wybarwiania i może bez większych problemów dokończyć dojrzewanie po zerwaniu.
Znacznie gorzej rokują bardzo małe, ciemnozielone owoce, które dopiero niedawno powstały z kwiatów. Zerwane zbyt wcześnie mogą długo pozostawać twarde, marszczyć się albo nigdy nie uzyskać smaku charakterystycznego dla prawidłowo dojrzałego pomidora.
Kiedy warto jeszcze pozostawić pomidory na krzakach?
Najprostsza zasada wygląda następująco: dopóki pogoda sprzyja, roślina jest zdrowa i pomidory rzeczywiście się rozwijają, nie ma potrzeby wykonywać przedwczesnego zbioru.
Warto pozostawić je na krzakach, gdy:
- dni są nadal ciepłe, a prognoza nie zapowiada gwałtownego ochłodzenia,
- krzak ma zdrowe liście i pędy,
- owoce nie wykazują oznak gnicia ani chorób,
- pomidory są duże i nadal stopniowo zmieniają wygląd,
- na owocach zaczyna pojawiać się pierwsze wybarwienie.
Szczególnie na początku września kilka czy kilkanaście dodatkowych dni na roślinie może mieć duże znaczenie. Nie należy więc przeprowadzać masowego zbioru zielonych pomidorów tylko dlatego, że skończył się sierpień.
Kiedy lepiej zerwać zielone pomidory?
Są jednak sytuacje, kiedy pozostawianie owoców na krzaku staje się niepotrzebnym ryzykiem.
Pierwszym sygnałem jest wyraźne pogorszenie pogody. Jeżeli prognozy zaczynają zapowiadać bardzo zimne noce, a tym bardziej możliwość wystąpienia przymrozków, warto zebrać wyrośnięte owoce wcześniej. Pomidory, które osiągnęły już odpowiedni etap rozwoju, mogą spokojnie dokończyć dojrzewanie w domu.
Drugim powodem jest pogarszający się stan roślin. Wrzesień sprzyja długotrwałemu utrzymywaniu się wilgoci na liściach, pojawiają się chłodne noce, rosa i częstsze opady. Jeżeli krzak zaczyna szybko zamierać albo obserwujemy objawy poważnych chorób, trzymanie zdrowych owoców na roślinie za wszelką cenę może nie mieć sensu.
Owoce przeznaczone do dojrzewania w domu powinny być zdrowe i nieuszkodzone. Pomidory z wyraźnymi zmianami chorobowymi, gniciem czy rozległymi uszkodzeniami nie nadają się do wielotygodniowego przechowywania razem ze zdrowymi owocami.
Trzecia sytuacja to koniec sezonu, kiedy pomidory przez dłuższy czas stoją w miejscu. Jeśli duże owoce osiągnęły już dojrzałość fizjologiczną, ale warunki na zewnątrz przestały sprzyjać wybarwianiu, można zebrać je i przenieść do bardziej stabilnych warunków.
Przymrozek to granica, której nie warto testować
Czekanie do ostatniej możliwej chwili może zakończyć się utratą części plonu. Przed zapowiadanym przymrozkiem najlepiej zebrać wszystkie wartościowe, dobrze rozwinięte pomidory, które chcemy przeznaczyć do późniejszego dojrzewania lub wykorzystania.
Nie należy liczyć na to, że jedna zimna noc „nic im nie zrobi”. Temperatura na wysokości roślin i przy powierzchni gruntu może być inna niż ta podawana dla pobliskiej stacji meteorologicznej, a lokalne obniżenia terenu dodatkowo sprzyjają gromadzeniu się chłodnego powietrza.
Dlatego pod koniec sezonu prognoza pogody jest ważniejsza niż data w kalendarzu. W jednym roku pomidory mogą spokojnie dojrzewać na zewnątrz przez sporą część września, a w innym chłodne noce pojawią się znacznie wcześniej.
Jak dojrzewać zielone pomidory po zerwaniu?
Tutaj można zapomnieć o jednym z najczęściej powtarzanych mitów: zielone pomidory nie potrzebują słonecznego parapetu, żeby dojrzeć.
Dla przebiegu dojrzewania znacznie ważniejsza jest odpowiednia temperatura niż bezpośrednie światło słoneczne.
Zdrowe, dobrze rozwinięte owoce można ułożyć w jednej warstwie w suchym miejscu w temperaturze pokojowej. Nie powinny być ściśnięte ani wrzucone jeden na drugi do głębokiego pojemnika, ponieważ utrudnia to kontrolowanie ich stanu.
Co kilka dni warto je przeglądać. Jeden mięknący lub gnijący pomidor może bardzo szybko pogorszyć warunki przechowywania pozostałych.
Jeżeli chcemy przyspieszyć dojrzewanie pojedynczych owoców, można wykorzystać papierową torbę. Dojrzewające pomidory naturalnie wytwarzają etylen – gaz uczestniczący w regulacji dojrzewania owoców. Papierowa torba ogranicza jego szybkie rozpraszanie, a jednocześnie nie zamyka owoców tak szczelnie jak worek foliowy.
Można również umieścić razem z zielonym pomidorem dojrzałego pomidora lub owoc intensywnie wydzielający etylen, np. banana. Nie jest to jednak konieczne – dojrzały zielony pomidor potrafi wybarwić się również bez tego.
Nie wkładaj zielonych pomidorów do lodówki
Lodówka nie jest dobrym miejscem do dojrzewania pomidorów. Niska temperatura spowalnia procesy zachodzące w owocach i może pogarszać ich późniejszy smak oraz strukturę.
Jeżeli chcemy, aby pomidor zmienił kolor i dojrzał, lepszym miejscem będzie pomieszczenie o umiarkowanej temperaturze niż chłodziarka.
Nie ma również potrzeby wystawiania go na mocne słońce. Intensywnie nagrzewający się parapet może stworzyć mniej stabilne warunki niż zwykła półka lub blat w pomieszczeniu.
Najważniejsze są trzy rzeczy: zdrowy owoc, właściwy stopień jego rozwoju i odpowiednia temperatura.
Jak rozpoznać pomidory, które warto zabrać do domu?
Pod koniec sezonu dobrze jest zrobić prostą selekcję.
W pierwszej kolejności zbieramy owoce, które rozpoczęły już wybarwianie. Nawet niewielka zmiana zielonego koloru w stronę żółci, różu czy czerwieni oznacza, że proces dojrzewania jest zaawansowany.
Następne są duże, jasnozielone pomidory, które osiągnęły rozmiar zbliżony do typowego dla konkretnej odmiany. One również mają duże szanse na prawidłowe dojrzewanie po zbiorze.
Na końcu pozostają najmniejsze, intensywnie zielone i bardzo twarde owoce. W ich przypadku szansa na uzyskanie pełnowartościowego, dojrzałego pomidora jest znacznie mniejsza.
Warto więc segregować owoce według stopnia dojrzałości zamiast wrzucać wszystkie zielone pomidory do jednego kartonu.
Co zrobić we wrześniu z nowymi kwiatami i malutkimi pomidorami?
Pod koniec sezonu na odmianach o ciągłym wzroście często wciąż pojawiają się nowe kwiaty. Problem polega na tym, że od kwitnienia do uzyskania dużego, dojrzałego owocu potrzeba czasu, którego jesienią jest coraz mniej.
Jeżeli sezon wyraźnie zbliża się do końca, utrzymywanie dużej liczby nowych kwiatów i bardzo młodych zawiązków przestaje mieć większy sens. Roślina nadal inwestuje w ich rozwój, chociaż prawdopodobieństwo uzyskania z nich dojrzałych owoców przed chłodami staje się coraz mniejsze.
Dlatego pod koniec uprawy można ograniczyć dalszy wzrost roślin i usunąć nowe kwiaty oraz najmłodsze zawiązki, koncentrując się na owocach, które mają realną szansę osiągnąć odpowiedni stopień rozwoju.
Nie oznacza to jednak, że już pierwszego dnia września trzeba ogołocić wszystkie krzaki. Moment zakończenia wzrostu trzeba dopasować do regionu, pogody, odmiany i sposobu uprawy. Pomidory pod osłonami mogą mieć przed sobą znacznie dłuższy sezon niż rośliny rosnące w gruncie.
A co z liśćmi – czy obrywanie ich przyspieszy czerwienienie pomidorów?
Pod koniec sezonu często można zobaczyć niemal całkowicie ogołocone krzaki pomidorów. Argument jest prosty: skoro usuniemy liście, roślina całą energię przeznaczy na owoce.
W praktyce nie warto przesadzać.
Liście są roślinie potrzebne do fotosyntezy, czyli procesu dostarczającego związki wykorzystywane do wzrostu i rozwoju owoców. Usuwanie dolnych, starych, uszkodzonych albo chorych liści jest czymś innym niż masowe pozbawianie zdrowego krzaka aparatu asymilacyjnego.
Można poprawić przewiewność roślin i usunąć liście znajdujące się w złym stanie, ale całkowite ogałacanie zdrowych pomidorów nie jest sposobem na cudowne przyspieszenie dojrzewania.
Pomidor nie musi być czerwony, aby bezpiecznie zakończyć sezon na krzaku
To chyba najważniejsza rzecz, o której warto pamiętać we wrześniu.
Nie musimy za wszelką cenę czekać, aż każdy pomidor stanie się całkowicie czerwony na roślinie. Jeżeli owoc jest już odpowiednio rozwinięty, może zakończyć dojrzewanie po zbiorze.
Z tego powodu pod koniec sezonu lepiej patrzeć na stopień rozwoju owocu niż wyłącznie na jego kolor.
Duży pomidor, którego ciemna zieleń zaczęła jaśnieć, jest zupełnie innym przypadkiem niż maleńki, twardy zawiązek. Pierwszy może potrzebować tylko odpowiednich warunków do dalszego dojrzewania. Drugi nadal musi przejść znaczną część swojego rozwoju.
Co więc zrobić z zielonymi pomidorami we wrześniu?
Na początku września nie należy zrywać ich automatycznie. Jeżeli pogoda jest dobra, krzaki zdrowe, a owoce rozwijają się prawidłowo, warto dać im jeszcze czas.
Z każdym kolejnym tygodniem coraz większą rolę zaczyna jednak odgrywać prognoza pogody. Gdy noce robią się wyraźnie zimniejsze, krzaki zamierają albo pojawia się ryzyko przymrozku, największe i najbardziej rozwinięte zielone pomidory lepiej zebrać i pozwolić im dojrzeć w domu.
Najgorsze są właściwie dwie skrajności: zerwanie całego plonu zbyt wcześnie oraz pozostawienie wszystkich owoców na roślinach aż do momentu, gdy uszkodzi je zimno.
Wrzesień wymaga po prostu obserwacji.
Ciepłe dni i zdrowy krzak? Pomidory mogą jeszcze zostać. Chłodne noce i pogarszająca się prognoza? Zbieramy najbardziej rozwinięte owoce. Zapowiadany przymrozek? Nie czekamy – wartościowy plon powinien już znaleźć się pod dachem.
Dzięki temu zamiast kończyć sezon z kartonem twardych, niedojrzałych owoców albo pomidorami uszkodzonymi przez pierwsze chłody, możemy jeszcze przez kolejne tygodnie stopniowo wykorzystywać plon z własnego ogrodu.
Zobacz również:
Co siejemy i sadzimy we wrześniu? Kwiaty, warzywa i zioła
Dołącz do nas na Facebook-u.








