Jabłko może wyglądać pięknie na drzewie, być czerwone, duże i niemal idealne, a mimo to nie być jeszcze w najlepszym momencie do zbioru na zimowe przechowywanie. Z drugiej strony owoc pozostawiony na gałęzi zbyt długo może smakować świetnie prosto z drzewa, ale po kilku tygodniach w piwnicy zacząć mięknąć, marszczyć się albo gnić.
To właśnie różnica pomiędzy dojrzałością zbiorczą a pełną dojrzałością konsumpcyjną ma największe znaczenie, jeśli chcemy przechować własne jabłka przez kilka tygodni lub miesięcy. Owoce przeznaczone do spiżarni, chłodnej piwnicy czy lodówki powinny być już prawidłowo wykształcone, ale nadal jędrne. Jabłko całkowicie dojrzałe na drzewie jest doskonałe do jedzenia od razu, lecz zazwyczaj ma mniejszy potencjał przechowalniczy.
Nie należy też kierować się samą datą. Termin zbioru zależy od odmiany, pogody, stanowiska oraz przebiegu całego sezonu, dlatego w jednym roku ta sama jabłoń może być gotowa kilka lub nawet kilkanaście dni wcześniej albo później niż w poprzednim.
Jabłka do przechowywania zbiera się trochę inaczej niż te do zjedzenia prosto z drzewa
Spis treści
Jeżeli chcemy zerwać kilka jabłek na szarlotkę albo do zjedzenia jeszcze tego samego dnia, możemy pozwolić im osiągnąć bardzo wysoką dojrzałość na drzewie.
Przy owocach przeznaczonych do przechowywania celem jest natomiast znalezienie wcześniejszego momentu: jabłko powinno być dojrzałe fizjologicznie, dobrze wykształcone i charakterystycznie wybarwione dla odmiany, ale wciąż wyraźnie twarde.
W trakcie dojrzewania skrobia znajdująca się w miąższu stopniowo zamienia się w cukry, zmniejsza się kwasowość, miąższ mięknie, a zielony kolor tła skórki zaczyna się zmieniać. Im dalej proces postępuje, tym przyjemniejszy może być smak owocu bezpośrednio po zerwaniu, ale tym krótszy pozostaje jego potencjalny czas przechowywania.
Zbyt wcześnie zerwane jabłko również nie jest dobrym materiałem do zimowego przechowywania. Może pozostać twarde, kwaśne i słabo aromatyczne, a dodatkowo część niedojrzałych owoców jest bardziej podatna na zaburzenia występujące podczas przechowywania.
Najlepszy moment znajduje się więc gdzieś pomiędzy tymi dwoma skrajnościami.
Czerwony kolor nie oznacza jeszcze, że jabłko można zbierać
To jeden z najczęstszych błędów.
Wiele odmian zaczyna wybarwiać się na czerwono jeszcze zanim miąższ osiągnie właściwą dojrzałość. Intensywność rumieńca zależy również od nasłonecznienia i temperatury. Jabłko znajdujące się na zewnętrznej części korony może więc wyglądać znacznie bardziej dojrzale niż owoc schowany między liśćmi, mimo że oba znajdują się na podobnym etapie rozwoju.
Dlatego nie oceniaj terminu zbioru wyłącznie po czerwonej części skórki. Znacznie więcej mówi kolor znajdujący się pod rumieńcem, określany jako kolor tła.
W odmianach czerwonych warto obejrzeć stronę owocu znajdującą się od wewnętrznej części korony, gdzie rumieniec jest słabszy.
Jeżeli ta powierzchnia nadal ma intensywnie zielony, „liściowy” odcień, jabłko może być jeszcze niedojrzałe. W miarę dojrzewania tło staje się jaśniejsze, zielonożółte, a następnie coraz bardziej żółte lub kremowe. Dla owoców przeznaczonych do dłuższego przechowywania zwykle interesuje nas wcześniejsza faza tej zmiany, zanim skórka stanie się mocno żółta.
Spróbuj delikatnie unieść jabłko
W przydomowym sadzie nie potrzebujemy laboratorium, żeby uzyskać pierwszą bardzo dobrą wskazówkę.
Chwyć jabłko całą dłonią, lekko je unieś i delikatnie przekręć. Dojrzały do zbioru owoc zwykle oddziela się stosunkowo łatwo razem z szypułką.
Jeżeli trzeba mocno ciągnąć, szarpać albo wyginać gałązkę, jabłko prawdopodobnie potrzebuje jeszcze czasu.
Prawidłowo zbierany owoc powinien pozostać z szypułką. Mocne wyrywanie może nie tylko ją oderwać, ale także uszkodzić krótkopęd, na którym jabłoń może tworzyć kwiaty i owoce w kolejnych sezonach.
Nie szarpiemy więc jabłka pionowo w dół. Podnosimy je i wykonujemy delikatny ruch obrotowy.
Szypułka powinna zostać przy jabłku
Jabłka przeznaczone do przechowywania najlepiej zbierać razem z szypułką.
Owoc bez niej ma w miejscu oderwania dodatkowe uszkodzenie. Jeżeli podczas zbioru wyrwiemy fragment skórki lub miąższu, tworzymy miejsce znacznie bardziej podatne na rozwój zgnilizny.
Dlatego podczas sortowania można od razu oddzielić jabłka:
z wyrwaną szypułką, pęknięte albo uszkodzone podczas zbioru.
Nie muszą trafiać do kosza. Jeżeli są zdrowe, można wykorzystać je wcześniej do jedzenia, ciasta, musu czy przetworów. Nie powinny jednak zajmować miejsca w skrzynce z najładniejszymi owocami przeznaczonymi na kilka miesięcy przechowywania.
Pestki są brązowe. Czy to znaczy, że trzeba zbierać?
Kolor pestek jest bardzo popularnym domowym sposobem oceny jabłek, ale nie powinien być jedynym kryterium decyzji.
W wielu odmianach pestki ciemnieją podczas dojrzewania. Problem w tym, że mogą zrobić się brązowe wcześniej, niż owoc osiągnie idealny moment do zbioru przechowalniczego. W innych przypadkach brązowe nasiona odpowiadają już etapowi, na którym jabłko jest świetne do jedzenia, ale mogło przejść optymalny moment do długiego składowania.
Dlatego brązowe pestki można potraktować jako jeden z kilku sygnałów, obok:
- koloru tła skórki,
- jędrności,
- smaku,
- łatwości odrywania od gałęzi,
- typowego terminu dojrzewania odmiany.
Najbardziej wiarygodna jest zawsze kombinacja kilku cech.
Smak też dużo mówi – nawet jeśli jabłko ma jeszcze poleżeć
Zerwij dwa lub trzy owoce z różnych części drzewa i spróbuj.
Bardzo niedojrzałe jabłko będzie zwykle twarde, mocno kwaśne, mało aromatyczne i wyraźnie skrobiowe w smaku. W miarę dojrzewania pojawia się typowy dla odmiany aromat, wzrasta odczuwalna słodycz, a struktura miąższu staje się bardziej przyjemna.
Jabłko przeznaczone do przechowywania nie musi jednak smakować tak dobrze jak owoc przeznaczony do natychmiastowego zjedzenia.
Dobra odmiana przechowalnicza może po kilku tygodniach składowania nabrać lepszego smaku niż bezpośrednio po zbiorze.
Dlatego ocenę smaku trzeba połączyć z wiedzą o konkretnej odmianie.
Letnie, jesienne i późne jabłka to nie to samo
Nie każda jabłoń wyda owoce, które będziemy jedli w styczniu.
Wczesne odmiany dojrzewające pod koniec lata lub na początku jesieni mają zazwyczaj znacznie krótszą trwałość przechowalniczą niż odmiany późne. Często są doskonałe prosto z drzewa, ale stosunkowo szybko tracą jędrność.
Późne odmiany dojrzewające jesienią są z reguły znacznie lepszym materiałem do dłuższego przechowywania.
To niezwykle ważne, ponieważ idealny termin zbioru nie zmieni odmiany letniej w jabłko zimowe.
Jeżeli nie wiemy, jaka odmiana rośnie w ogrodzie, warto obserwować ją przez kilka sezonów i zanotować:
- kiedy rozpoczynają się pierwsze zdrowe opady,
- kiedy jabłka łatwo odchodzą od gałązki,
- jak długo pozostają jędrne po zbiorze,
- jak zmienia się ich smak podczas przechowywania.
Po dwóch lub trzech sezonach własna jabłoń staje się znacznie bardziej przewidywalna.
Nie ustalaj terminu na podstawie zeszłorocznej daty
Jeżeli w poprzednim sezonie jabłka zbieraliśmy 20 września, nie oznacza to, że 20 września staje się stałym terminem zbioru tej odmiany.
Na tempo dojrzewania wpływają między innymi temperatury w ciągu sezonu, nasłonecznienie oraz przebieg pogody. Termin może więc przesunąć się w jedną lub drugą stronę. Extension Iowa zwraca uwagę, że różnica pomiędzy latami może wynosić tydzień lub więcej.
Znacznie praktyczniejsze rozwiązanie to rozpoczęcie kontroli owoców kilkanaście dni przed terminem, którego spodziewamy się na podstawie poprzednich sezonów.
Co kilka dni sprawdzamy kilka reprezentatywnych jabłek, zamiast jednego dnia zebrać całe drzewo tylko dlatego, że tak zrobiliśmy rok wcześniej.
Pierwsze zdrowe jabłka zaczynają spadać? To sygnał, żeby sprawdzić drzewo
Pojawienie się pod drzewem pojedynczych, prawidłowo rozwiniętych i nieuszkodzonych jabłek może oznaczać zbliżanie się terminu zbioru.
Trzeba jednak rozróżnić naturalny opad dojrzałych owoców od opadania spowodowanego problemem.
Jabłka mogą spadać wcześniej z powodu:
- uszkodzeń owadów,
- chorób,
- silnego wiatru,
- wcześniejszych uszkodzeń mechanicznych,
- innych czynników stresowych.
Dlatego jedno zarobaczone jabłko znalezione pod drzewem nie oznacza, że mamy natychmiast opróżnić całą koronę.
Jeżeli natomiast coraz więcej zdrowych i wykształconych owoców zaczyna samoistnie opadać, należy bardzo dokładnie sprawdzić pozostałe jabłka.
Nie wszystkie jabłka na drzewie muszą trafić do skrzynki jednego dnia
W przydomowym ogrodzie mamy przewagę nad wielkim sadem: możemy zbierać owoce stopniowo.
Jabłka na jednym drzewie nie zawsze osiągają identyczny stopień dojrzałości dokładnie tego samego dnia. Owoce z dobrze oświetlonej części korony mogą rozwijać się trochę inaczej niż te schowane głębiej.
Dlatego zamiast wykonywać jeden ogromny zbiór, często warto przeprowadzić dwa lub kilka przejść przez drzewo.
Podczas pierwszego zbioru zabieramy owoce:
- właściwie wybarwione,
- jędrne,
- łatwo odchodzące od krótkopędu,
- osiągające właściwy dla odmiany rozmiar.
Pozostałym dajemy jeszcze kilka dni.
Jeśli jabłko samo spadło na ziemię, nie odkładaj go na kilka miesięcy
To szczególnie ważne po wcześniejszym artykule o spadach.
Jabłka zebrane z ziemi nie powinny być mieszane z owocami zerwanymi bezpośrednio z drzewa i przeznaczonymi do długiego przechowywania.
Upadek może spowodować niewidoczne obicie miąższu, uszkodzenie skórki oraz zwiększyć ryzyko późniejszego psucia. Owoce z ziemi mogą również mieć kontakt z zanieczyszczeniami.
Zdrowy, świeżo opadły owoc można oczywiście wykorzystać znacznie szybciej. Nie powinien jednak trafiać do skrzynki z najlepszymi jabłkami, którą zamierzamy otworzyć dopiero zimą.
Do przechowywania wybieramy owoce zerwane z drzewa.
Jedno obite jabłko może skrócić trwałość całej partii
Przy jesiennym zbiorze łatwo skoncentrować się na szybkości. Wiadro wypełnia się owocami, kolejne jabłka wpadają z kilkunastu centymetrów na te znajdujące się pod spodem, a później całość przesypujemy do skrzynki.
Dla jabłek przeznaczonych do przechowywania jest to bardzo zła metoda.
Każde uderzenie może uszkodzić tkanki znajdujące się pod pozornie nienaruszoną skórką. Po kilku tygodniach w tym właśnie miejscu może rozpocząć się mięknięcie i gnicie.
Jabłka należy więc:
- odkładać, a nie wrzucać,
- trzymać całą dłonią zamiast mocno ściskać palcami,
- nie przesypywać brutalnie między pojemnikami,
- używać czystych skrzynek bez ostrych elementów.
Zbiór jabłek na zimę powinien przypominać bardziej pakowanie owoców niż zbieranie ziemniaków.
Sortowanie zaczyna się jeszcze pod drzewem
Nie warto najpierw wrzucać wszystkich jabłek do jednej skrzynki, a dopiero po tygodniu zastanawiać się, które są zdrowe.
Podczas zbioru przygotuj przynajmniej dwa pojemniki.
Do pierwszego trafiają idealne jabłka do przechowywania:
- jędrne,
- nieobite,
- bez pęknięć,
- bez dziur po szkodnikach,
- bez zgnilizny,
- z zachowaną szypułką.
Do drugiego odkładamy owoce, które należy wykorzystać wcześniej.
Jabłka z widoczną chorobą, zgnilizną lub silnym uszkodzeniem przez szkodniki nie powinny trafiać do przechowalni razem ze zdrowymi owocami.
Największe jabłka wykorzystaj wcześniej
Może wydawać się logiczne, że największe i najbardziej efektowne owoce będą najlepszym materiałem do długiego przechowywania. Niekoniecznie.
Praktyczne zalecenia dotyczące domowego przechowywania wskazują, że większe jabłka warto zużywać wcześniej, ponieważ mogą przechowywać się krócej niż mniejsze owoce tej samej odmiany.
Można więc już podczas sortowania przygotować osobną skrzynkę „do zjedzenia w pierwszej kolejności”.
To bardzo prosty sposób na ograniczenie strat bez stosowania jakichkolwiek dodatkowych preparatów.
Czy jabłka myć przed włożeniem do skrzynek?
Nie. Jabłek przeznaczonych do dłuższego przechowywania nie warto wcześniej myć.
Dodatkowa wilgoć może sprzyjać szybszemu rozwojowi procesów gnilnych. Owoce najlepiej pozostawić suche i umyć dopiero bezpośrednio przed jedzeniem lub przetwarzaniem.
Jeżeli na skórce znajduje się niewielka ilość suchego kurzu, nie ma potrzeby szorować każdego owocu.
Oczywiście owoce przed spożyciem należy dokładnie umyć pod czystą bieżącą wodą.
Po zbiorze trzeba je jak najszybciej schłodzić
Termin zbioru to dopiero połowa sukcesu.
Jabłko po zerwaniu nadal jest żywą tkanką. Zachodzą w nim procesy oddychania i dojrzewania. Im wyższa temperatura, tym szybciej postępują zmiany prowadzące do mięknięcia i utraty jakości.
Dlatego jednym z najważniejszych zabiegów po zbiorze jest możliwie szybkie przeniesienie owoców do chłodnego miejsca.
Nie zostawiaj więc skrzynek przez tydzień:
- na nagrzanym tarasie,
- w słonecznej altanie,
- w ciepłej kuchni,
- w samochodzie,
- na poddaszu.
Takie jabłka mogą stracić znaczną część potencjalnego okresu przechowywania jeszcze zanim trafią do właściwej piwnicy.
Jak chłodno powinno być?
Profesjonalne warunki przechowywania jabłek są bardzo wymagające. Dla wielu odmian optimum znajduje się w pobliżu 0°C, przy bardzo wysokiej wilgotności względnej – około 90–95%.
W zwykłym domu trudno stworzyć takie warunki, ale kierunek jest prosty:
chłodno, ciemno, bez mrozu i bez przesuszania owoców.
Dla niewielkiej ilości jabłek bardzo dobrym miejscem może być lodówka. Można umieścić owoce w perforowanych workach, które ograniczają utratę wilgoci, jednocześnie zapewniając pewną wymianę powietrza.
Przy większej ilości wykorzystuje się chłodne piwnice, osobne lodówki, nieogrzewane pomieszczenia gospodarcze lub garaże – pod warunkiem, że temperatura nie spada tam poniżej poziomu powodującego zamarznięcie owoców.
Zwykła ciepła piwnica może być za ciepła
Napis „piwnica” nie gwarantuje dobrych warunków.
W nowoczesnym, dobrze ocieplonym domu piwnica może zimą mieć 15–18°C. Dla człowieka jest to przyjemne. Dla jabłek przeznaczonych do wielomiesięcznego przechowywania – zdecydowanie za dużo.
Wraz ze wzrostem temperatury dojrzewanie przyspiesza. Dane dotyczące przechowywania pokazują, że jabłka utrzymywane w około 10°C psują się znacznie szybciej niż te znajdujące się w temperaturach bliskich 0°C.
Jeżeli więc po miesiącu jabłka w piwnicy stają się miękkie, przyczyną nie musi być błędny termin zbioru. Problemem może być po prostu zbyt wysoka temperatura.
Za suche powietrze też nie jest dobre
Jeżeli przechowalnia jest chłodna, ale bardzo sucha, jabłka stopniowo tracą wodę.
Efekt łatwo rozpoznać: skórka zaczyna się marszczyć, owoc staje się lżejszy i miękki, mimo że nie ma oznak klasycznej zgnilizny.
Dlatego jabłka najlepiej przechowują się przy wysokiej wilgotności powietrza, około 90–95%.
W warunkach domowych pomocne mogą być perforowane worki lub odpowiednio przygotowane pojemniki ograniczające wysychanie. Nie należy jednak szczelnie zamykać mokrych owoców w nieprzepuszczalnym worku, ponieważ będzie się w nim gromadziła wilgoć.
Nie układaj skrzynek i zapominaj o nich do Bożego Narodzenia
Nawet prawidłowo zebrane owoce trzeba regularnie kontrolować.
Co tydzień lub dwa warto obejrzeć przechowywane jabłka i natychmiast wyjmować:
- owoce mięknące,
- pojawiające się plamy,
- jabłka z zaczynającą się zgnilizną,
- egzemplarze uszkodzone podczas przechowywania.
Dojrzewające i uszkodzone jabłka wydzielają etylen, który wpływa na procesy dojrzewania pozostałych owoców. Jeden gnijący owoc jest również bezpośrednim źródłem mikroorganizmów wśród zdrowej partii.
Regularna kontrola skrzynek naprawdę potrafi uratować znaczną część zbioru.
Chcesz sprawdzić dojrzałość dokładniej? Istnieje test skrobi
W profesjonalnych sadach jednym z podstawowych narzędzi do wyznaczania terminu zbioru jest test skrobiowo-jodowy.
W czasie dojrzewania skrobia w jabłku przekształcana jest w cukry. Po przecięciu owocu i zastosowaniu odpowiedniego roztworu jodu fragmenty zawierające skrobię ciemnieją, natomiast miejsca, w których skrobia została już rozłożona, pozostają jaśniejsze. Wynik porównuje się z odpowiednią skalą dla odmiany.
W przypadku skali 1–8 profesjonalne zalecenia wskazują orientacyjnie zakres około 3–5 jako odpowiedni dla wielu jabłek przeznaczonych do dłuższego przechowywania, natomiast bardziej zaawansowany rozkład skrobi odpowiada owocom przeznaczonym do szybszej sprzedaży lub konsumpcji. Dokładne wartości zależą jednak od odmiany.
W domowym sadzie nie jest to konieczne. Trzeba też pamiętać, że używane w takim teście roztwory zawierające jod wymagają odpowiedniego obchodzenia się i przeciętego, potraktowanego odczynnikiem owocu nie wolno później zjadać.
Dla większości ogrodników zupełnie wystarczające będą obserwacja skórki, próba odrywania, jędrność, smak i znajomość odmiany.
Prosty test przed rozpoczęciem większego zbioru
Zamiast zgadywać, można zastosować bardzo praktyczną procedurę.
Zerwij 3–5 jabłek z różnych części drzewa, a następnie sprawdź:
1. Kolor tła skórki.
Czy intensywna zieleń zaczyna jaśnieć i przechodzić w zielonożółty odcień właściwy dla odmiany?
2. Odrywanie od krótkopędu.
Czy owoc odchodzi po lekkim uniesieniu i przekręceniu?
3. Jędrność.
Czy nadal jest twardy i chrupiący, a nie miękki?
4. Smak.
Czy zanika bardzo surowy, skrobiowy charakter i pojawia się smak typowy dla odmiany?
5. Stan całego drzewa.
Czy zaczynają pojawiać się pojedyncze zdrowe spady?
Jeżeli kilka sygnałów występuje równocześnie, zbiór prawdopodobnie można rozpocząć. Profesjonalna ocena dojrzałości również opiera się na zestawie parametrów, ponieważ żadna pojedyncza cecha nie opisuje idealnie stanu owocu.
Lepiej zebrać odrobinę wcześniej niż zdecydowanie za późno
Nie należy rozumieć tego jako zachęty do zbierania zielonych jabłek.
Jeśli jednak owoce są już dojrzałe zbiorczo i wahamy się pomiędzy zbiorem dziś a pozostawieniem ich przez kolejne dwa tygodnie, jabłka przeznaczone do długiego przechowywania zwykle lepiej zebrać przed osiągnięciem pełnej miękkości i maksymalnej dojrzałości konsumpcyjnej.
Owoc mocno przejrzały nie cofnie procesu dojrzewania po schłodzeniu. Może być doskonały do zjedzenia od razu, ale w skrzynce zacznie szybciej tracić jędrność.
Z kolei jabłko dojrzałe zbiorczo, nadal twarde i zdrowe, ma szansę zachować dobrą jakość znacznie dłużej.
Najważniejsza selekcja odbywa się jeszcze przed włożeniem owoców do piwnicy
Jeżeli chcemy przechowywać własne jabłka możliwie długo, można zastosować bardzo prostą zasadę:
do przechowalni trafiają wyłącznie najlepsze owoce.
Nie „prawie dobre”. Nie „trochę obite, ale może wytrzyma”. Nie „z małą dziurką, którą później wykroimy”.
Idealne jabłko do przechowywania powinno być:
- dojrzałe zbiorczo,
- twarde,
- suche,
- zerwane bezpośrednio z drzewa,
- z zachowaną szypułką,
- bez obić,
- bez pęknięć,
- bez gnicia,
- bez wyraźnych objawów chorób i żerowania szkodników.
Pozostałe zdrowe owoce należy po prostu wykorzystać wcześniej.
Dobre przechowywanie zaczyna się jeszcze na gałęzi
Największy błąd to myślenie, że jakość zimowych jabłek zależy głównie od piwnicy.
Tak naprawdę decydujące błędy można popełnić jeszcze przed wniesieniem pierwszej skrzynki do domu. Zbyt wczesny zbiór da owoce niedojrzałe i słabo aromatyczne. Zbyt późny – jabłka o ograniczonej trwałości. Brutalne zrywanie doprowadzi do obić, a wymieszanie idealnych owoców ze spadami i egzemplarzami uszkodzonymi znacząco zwiększy ryzyko strat.
Dlatego jabłek na zimę nie zbieramy wyłącznie dlatego, że zrobiły się czerwone albo nadszedł wrzesień.
Obserwujemy kolor tła skórki, sprawdzamy, czy owoce odchodzą po delikatnym przekręceniu, oceniamy ich twardość i smak oraz uwzględniamy właściwy termin dojrzewania odmiany.
Dopiero wtedy zbieramy je delikatnie, od razu sortujemy i możliwie szybko przenosimy do chłodu.
Jeżeli uda się połączyć właściwy moment zbioru z niską temperaturą, wysoką wilgotnością i regularnym przeglądaniem skrzynek, późne odmiany z własnego ogrodu mogą zachować dobrą jakość długo po tym, gdy na jabłoni nie pozostanie już ani jeden liść.
Zobacz również:
Cebulki kwiatowe we wrześniu. Co posadzić teraz, żeby ogród eksplodował kolorami wiosną?
Czy we wrześniu można jeszcze nawozić ogród? Tego nawozu lepiej już nie sypać bez potrzeby
Co siać jako poplon we wrześniu? Te rośliny poprawią ziemię po warzywach
Dołącz do nas na Facebook-u.








