Jakie grzyby zbierać w lipcu? Jadalne i trujące gatunki w polskich lasach

Jakie grzyby zbierać w lipcu? Jadalne i trujące gatunki w polskich lasach | Foto. Kamil w Ogrodzie
Jakie grzyby zbierać w lipcu? Jadalne i trujące gatunki w polskich lasach | Foto. Kamil w Ogrodzie
REKLAMA
KONIEC REKLAMY

W lipcu las może dać pierwszy koszyk grzybów. Sprawdź, czego szukać i czego nie dotykać

Jakie grzyby zbierać w lipcu? Jadalne i trujące gatunki w polskich lasach. Lipiec nie zawsze kojarzy się z grzybobraniem, ale po ciepłych deszczach las potrafi ruszyć szybciej, niż wielu osobom się wydaje. Nie trzeba czekać do września, żeby trafić na kurki, koźlarze, maślaki czy pierwsze borowiki. Problem w tym, że letnie grzyby pojawiają się bardzo nierówno — w jednym lesie koszyk zapełnia się po godzinie, a kilka kilometrów dalej nie ma prawie nic.

Dołącz do naszej grupy FB: GDZIE NA GRZYBY

Największe znaczenie ma pogoda. Jeżeli lipiec jest suchy, gorący i wietrzny, grzybnia może czekać. Jeżeli przyjdą burze, wilgotne noce i kilka dni bez przesuszającego słońca, pierwsze owocniki potrafią pojawić się bardzo szybko. Dlatego lipcowe grzybobranie to bardziej obserwacja warunków niż patrzenie wyłącznie w kalendarz.

Jest też druga strona tematu. W lipcu w lasach mogą pojawiać się nie tylko gatunki jadalne, ale też grzyby trujące i łudząco podobne do tych, które wiele osób bez wahania wrzuca do koszyka. Dotyczy to zwłaszcza grzybów blaszkowych, młodych owocników oraz gatunków zbieranych „na oko”.

Zobacz: ZANIM PÓJEDZIESZ DO LASU! Niezbędnik grzybiarza – jadalne i trujące sobowtóry

Czy w lipcu w ogóle rosną grzyby?

Tak, w lipcu grzyby mogą rosnąć, ale nie jest to jeszcze pełnia klasycznego sezonu. Najwięcej zależy od wilgoci w ściółce, temperatury nocą i tego, czy po opadach las nie został natychmiast przesuszony przez upał.

W praktyce najlepsze lipcowe miejsca to lasy mieszane, młodniki brzozowe i osikowe, obrzeża lasów, wilgotniejsze zagłębienia terenu, okolice ścieżek oraz lasy sosnowe po deszczu, zwłaszcza tam, gdzie pojawiają się maślaki.

Lipcowe grzybobranie ma największy sens po kilku dniach wilgoci. Jednorazowa ulewa po długiej suszy nie zawsze wystarczy. Las musi „złapać” wodę, a ściółka musi utrzymać wilgoć przynajmniej przez pewien czas.

Jakie grzyby jadalne można zbierać w lipcu?

W lipcu warto szukać przede wszystkim gatunków dobrze znanych, charakterystycznych i bezpieczniejszych do rozpoznania. Nie oznacza to jednak, że każdy okaz należy wrzucać do koszyka. Grzyb musi być zdrowy, dobrze wykształcony i rozpoznany bez żadnych wątpliwości.

W lipcu najczęściej warto zwracać uwagę na kurki, koźlarze, maślaki, pierwsze borowiki, czasem podgrzybki oraz czubajki kanie. Trzeba jednak pamiętać, że każdy z tych grzybów ma swoje warunki, swoje miejsca i swoje ryzyka pomyłki.

Zobacz: Popularne jadalne grzyby występujące w Polsce

Kurka, czyli pieprznik jadalny

Pieprznik jadalny, znany jako kurka, to jeden z najważniejszych letnich grzybów. Może pojawiać się już w czerwcu, ale w wielu regionach to właśnie lipiec daje pierwsze sensowne zbiory. Najczęściej rośnie w lasach iglastych i mieszanych, wśród mchu, igliwia i przy lekko kwaśnych glebach.

Kurka ma żółty kolor, mięsisty owocnik i charakterystyczne fałdy pod kapeluszem. To ważne, bo nie są to typowe, cienkie blaszki. Ten szczegół pomaga odróżnić ją od lisówki pomarańczowej, która bywa z kurką mylona.

Największy błąd to zbieranie każdego pomarańczowego grzyba podobnego do kurki. Lisówka pomarańczowa może przypominać pieprznika jadalnego, dlatego trzeba patrzeć nie tylko na kolor, ale też na spód kapelusza, trzon, mięsistość i ogólną budowę owocnika.

Jeżeli grzyb jest cienki, intensywnie pomarańczowy, ma wyraźne blaszki i wygląda bardziej delikatnie niż typowa kurka, lepiej zostawić go w lesie. W przypadku grzybów nie ma miejsca na zgadywanie.

Pieprznik jadalny (Cantharellus cibarius) – opis i występowanie
Pieprznik jadalny (Cantharellus cibarius)

Borowik szlachetny i borowik usiatkowany

Borowik szlachetny, czyli prawdziwek, w lipcu potrafi się pojawić po okresie ciepłych deszczów. Nie zawsze będzie masowy wysyp, ale pierwsze sztuki są jak najbardziej możliwe. W cieplejszych lasach można trafić też na borowika usiatkowanego, który często pojawia się latem wcześniej niż typowy jesienny prawdziwek.

Borowików warto szukać przy dębach, bukach, sosnach i świerkach, zależnie od typu lasu. U młodych okazów trzeba dokładnie sprawdzać spód kapelusza, trzon i miąższ. Grzyby stare, robaczywe i rozmoknięte lepiej zostawić w lesie, nawet jeśli są jadalne.

Największy błąd to mylenie jadalnych borowików z goryczakiem żółciowym. Goryczak nie jest zwykle traktowany jako grzyb śmiertelnie trujący, ale potrafi zepsuć całe danie bardzo silną goryczą. U starszych okazów może mieć różowawe rurki i ciemniejszą siateczkę na trzonie.

W praktyce przy borowikach nie warto śpieszyć się z wrzucaniem do koszyka. Lepiej obejrzeć grzyb z każdej strony, przeciąć podejrzany okaz i sprawdzić, czy nie jest stary, miękki albo robaczywy.

Borowik szlachetny (Boletus edulis) – opis i występowanie
Borowik szlachetny (Boletus edulis)

Koźlarz babka i koźlarz czerwony

Koźlarze to bardzo ważna grupa lipcowych grzybów. Koźlarz babka często rośnie przy brzozach, a koźlarz czerwony przy osikach i innych drzewach liściastych. W lipcu warto zaglądać na obrzeża lasów, młode brzozowe zagajniki i wilgotniejsze miejsca, gdzie ściółka nie wysycha w ciągu kilku godzin.

Koźlarze mają rurki pod kapeluszem, a ich trzony są zwykle pokryte ciemniejszymi łuseczkami. Dla początkujących są łatwiejsze niż wiele grzybów blaszkowych, ale nadal trzeba rozpoznawać je dokładnie. Sam fakt, że grzyb ma rurki, nie zwalnia z myślenia.

Największy błąd to zbieranie bardzo starych, nasiąkniętych wodą koźlarzy. Takie grzyby szybko się psują, gorzej smakują i mogą powodować problemy żołądkowe nawet wtedy, gdy gatunek sam w sobie jest jadalny.

Koźlarze najlepiej zbierać młode, jędrne i zdrowe. Jeżeli kapelusz jest miękki, gąbczasty, a spód mocno rozmiękły, taki grzyb lepiej zostawić w lesie. Dla przyrody też będzie pożyteczny.

Koźlarz pomarańczowo-żółty
Koźlarz pomarańczowo-żółty

Maślaki

W lipcu po deszczach mogą pojawiać się maślaki, zwłaszcza w lasach sosnowych i na ich obrzeżach. Najczęściej spotyka się maślaka zwyczajnego, maślaka ziarnistego, sitarza lub maślaka pstrego. To grzyby rurkowe, zwykle z charakterystycznie śliskim kapeluszem.

Przy maślakach ważne jest czyszczenie. Skórka z kapelusza u wielu osób może nasilać dolegliwości trawienne, dlatego często się ją usuwa. Nie warto też zbierać maślaków bardzo mokrych, miękkich i przejrzałych.

Największy błąd to wrzucanie maślaków do foliowej reklamówki. W cieple szybko się zaparzają i psują. Grzyby zbieramy do przewiewnego koszyka, a po powrocie do domu najlepiej oczyścić je możliwie szybko.

Maślaki potrafią dać ładny lipcowy zbiór, ale są też grzybami, które szybko tracą jakość. Jeżeli las jest bardzo mokry, a owocniki są rozmiękłe, nie warto brać wszystkiego tylko dlatego, że „się trafiło”.

Maślaki Suillus Gray
Maślaki Suillus Gray

Podgrzybki

Podgrzybek brunatny kojarzy się bardziej z późnym latem i jesienią, ale przy sprzyjających warunkach może pojawić się już w lipcu. Nie należy jednak nastawiać się na pełne kosze, bo lipiec bywa dopiero początkiem. Warto szukać go w lasach iglastych i mieszanych, zwłaszcza po kilku wilgotnych dniach.

Podgrzybki mają rurki pod kapeluszem, a nie blaszki. U części gatunków miąższ może sinieć po uszkodzeniu, co samo w sobie nie oznacza, że grzyb jest trujący. Mimo to każdy okaz trzeba rozpoznawać jako konkretny gatunek, a nie tylko jako „coś podobnego do podgrzybka”.

W lipcu podgrzybki bywają lokalne. Jeden fragment lasu może dać kilka młodych sztuk, a dalej nie będzie nic. Dlatego warto zwracać uwagę na miejsca wilgotne, zacienione i takie, gdzie ściółka nie została przesuszona przez upał.

Podgrzyb brunatny Imleria badia
Podgrzyb brunatny Imleria badia

Czubajka kania

Czubajka kania może pojawiać się latem na polanach, obrzeżach lasów, łąkach i przy drogach leśnych. To ceniony grzyb jadalny, ale absolutnie nie jest najlepszym wyborem dla osób początkujących, które nie mają pewności w rozpoznawaniu grzybów blaszkowych.

Dojrzała kania ma duży, parasolowaty kapelusz, łuskowaty wzór, wyraźny pierścień na trzonie i charakterystyczną budowę. Problem zaczyna się przy młodych owocnikach. Wtedy ryzyko pomyłki rośnie, bo grzyb nie pokazuje jeszcze wszystkich cech.

Największy błąd to zbieranie młodych, nierozwiniętych „pałek”. W tej fazie grzyb nie pokazuje jeszcze pełnego wyglądu, a pomyłka z trującym muchomorem może skończyć się dramatycznie.

Kanię powinny zbierać osoby, które naprawdę wiedzą, co robią. Jeśli ktoś dopiero zaczyna grzybobranie, rozsądniej trzymać się łatwiejszych, dobrze rozpoznawalnych grzybów rurkowych.

Macrolepiota procera czubajka kania
Macrolepiota procera czubajka kania

Grzyby jadalne w lipcu — szybka tabela

Gatunek jadalnyGdzie szukać w lipcu?Na co uważać?
Pieprznik jadalny, kurkaLasy iglaste i mieszane, mech, ściółka, miejsca lekko wilgotneMożliwe pomyłki z lisówką pomarańczową
Borowik szlachetnyLasy mieszane, okolice dębów, buków, świerków i sosenNie zbierać starych, robaczywych i niepewnych okazów
Borowik usiatkowanyCieplejsze lasy liściaste i mieszaneSprawdzać trzon, rurki i miąższ
Koźlarz babkaBrzeziny, młode zagajniki brzozowe, obrzeża lasówUnikać miękkich i przejrzałych owocników
Koźlarz czerwonyOkolice osik i drzew liściastychNie zbierać na podstawie samego koloru kapelusza
Maślak zwyczajny i ziarnistyLasy sosnowe, młode sosny, piaszczyste miejsca po deszczuNie trzymać w folii, oczyścić jak najszybciej
Podgrzybek brunatnyLasy iglaste i mieszane, zwykle po wilgotnym okresieW lipcu bywa nierówny i lokalny
Czubajka kaniaPolany, skraje lasów, łąki, pobocza leśneNie dla początkujących; ryzyko groźnej pomyłki

Trujące i niebezpieczne grzyby, które mogą pojawiać się latem

W lipcu trzeba uważać nie tylko na to, czy grzyby są robaczywe. Znacznie ważniejsze jest ryzyko pomyłki. Szczególnie niebezpieczne są grzyby blaszkowe, młode owocniki i gatunki zbierane bez sprawdzenia wszystkich cech.

To właśnie przy grzybach blaszkowych najczęściej pojawia się fałszywa pewność. Ktoś zobaczy podobny kolor, podobny kształt albo przeczyta komentarz w internecie i uzna, że „to na pewno to”. W lesie taka pewność bywa bardzo zgubna.

Muchomor sromotnikowy

Muchomor sromotnikowy, nazywany też muchomorem zielonawym, to jeden z najgroźniejszych grzybów występujących w Polsce. Może być mylony z niektórymi jadalnymi grzybami blaszkowymi, zwłaszcza przez osoby niedoświadczone. Problem polega na tym, że niebezpieczeństwo nie zawsze wygląda „ostrzegawczo”. To nie jest grzyb, który musi odstraszać kolorem czy zapachem.

Nie wolno rozpoznawać grzybów po smaku. Nie wolno też wierzyć w mity, że gotowanie, suszenie albo marynowanie „zneutralizuje” truciznę. W przypadku muchomora sromotnikowego to skrajnie niebezpieczne myślenie.

Przy tym gatunku szczególnie groźne jest również to, że objawy zatrucia mogą pojawić się z opóźnieniem. Człowiek może przez pewien czas myśleć, że wszystko jest w porządku, a w organizmie już zachodzą poważne procesy zatrucia. Dlatego przy podejrzeniu zjedzenia trującego grzyba nie czeka się „do jutra”.

Amanita phalloides Muchomor zielonawy sromotnikowy
Amanita phalloides Muchomor zielonawy sromotnikowy

Lisówka pomarańczowa

Lisówka pomarańczowa bywa mylona z kurką. Ma bardziej pomarańczowy odcień, cieńszy trzon i wyraźniejsze, cieńsze blaszki pod kapeluszem. Kurka ma raczej mięsiste fałdy, a nie delikatne blaszki. Dla początkującego różnica może wydawać się mała, dlatego przy wątpliwościach taki grzyb zostaje w lesie.

Najprostsza zasada brzmi: nie zbieramy „podobnych do kurek”. Zbieramy tylko kurki rozpoznane bez wątpliwości.

Warto też pamiętać, że wilgotność, światło i wiek owocnika potrafią zmienić wygląd grzyba. Dlatego nie wystarczy porównać koloru ze zdjęciem. Trzeba patrzeć na całą budowę.

Lisówka pomarańczowa Hygrophoropsis aurantiaca22
Lisówka pomarańczowa Hygrophoropsis aurantiaca

Muchomor czerwony i muchomor plamisty

Muchomor czerwony jest łatwiej rozpoznawalny, ale nie oznacza to, że można go lekceważyć. Muchomor plamisty bywa mniej oczywisty, a jego wygląd może zmylić osoby bez doświadczenia. Oba gatunki powinny zostać w lesie.

Warto też uczyć dzieci, że piękny grzyb nie znaczy jadalny. Las to nie miejsce na eksperymenty z dotykaniem, zrywaniem i wkładaniem przypadkowych grzybów do koszyka.

Przy muchomorach problemem jest także to, że młode owocniki nie zawsze wyglądają tak, jak znane zdjęcia w atlasach. Dlatego początkujący grzybiarz powinien szczególnie uważać na wszystkie młode, nierozwinięte grzyby blaszkowe.

Muchomor czerwony - Grzyb Święty czy przeklęty? Amanita Muscaria
Muchomor czerwony – Amanita Muscaria

Krowiak podwinięty, czyli olszówka

Olszówka przez lata była traktowana przez niektórych jako grzyb „po odpowiednim przygotowaniu”, ale dziś nie powinno się jej zbierać do jedzenia. Może powodować poważne zatrucia, także o nietypowym mechanizmie. To dobry przykład, że dawne rodzinne przyzwyczajenia nie zawsze są bezpieczne.

Argument „u nas w domu zawsze się jadło” nie jest wystarczający. Wiedza o grzybach się zmienia, a część dawnych praktyk została zweryfikowana przez przypadki zatruć i nowsze opracowania toksykologiczne.

Krowiak podwinięty (Paxillus involutus) – opis i występowanie
Krowiak podwinięty (Paxillus involutus)

Kiedy lipcowe grzybobranie ma największy sens?

Najlepszy moment to nie „dowolny dzień lipca”, tylko okres po zmianie pogody. Jeżeli przez kilka dni padało, noce są ciepłe i wilgotne, a w lesie czuć ciężką, wilgotną ściółkę, szanse rosną.

Słabe warunki na grzyby:

  • długotrwała susza,
  • gorący wiatr,
  • przesuszony mech,
  • bardzo wysokie temperatury przez wiele dni,
  • brak wilgoci w nocy,
  • lasy piaszczyste po kilku tygodniach bez deszczu.

Lepsze warunki na grzyby:

  • burze i regularne opady,
  • ciepłe, ale nie skrajnie upalne dni,
  • wilgotne noce,
  • rosa o poranku,
  • las mieszany z grubą warstwą ściółki,
  • miejsca zacienione i osłonięte od wiatru.

W praktyce warto patrzeć nie tylko na pogodę za oknem, ale też na to, co dzieje się pod nogami w lesie. Jeżeli mech jest suchy, ściółka szeleści, a ziemia pod liśćmi jest pylista, szanse są mniejsze. Jeżeli ściółka jest ciężka, chłodna i wilgotna, las może już pracować.

Gdzie szukać grzybów w lipcu?

W lipcu najlepiej sprawdzają się miejsca, które dłużej trzymają wilgoć. Nie zawsze są to głębokie, ciemne fragmenty lasu. Czasem więcej grzybów pojawia się na obrzeżach, przy młodych drzewach, na przejściach między lasem iglastym a liściastym albo w miejscach, gdzie mech tworzy naturalną gąbkę.

Warto sprawdzać okolice brzóz, jeśli szukamy koźlarzy. Przy sosnach mogą pojawiać się maślaki. W lasach mieszanych po deszczu warto wypatrywać kurek, borowików i pierwszych podgrzybków. Na polanach i skrajach lasu można spotkać czubajki kanie, ale te powinny zbierać wyłącznie osoby pewne rozpoznania.

Najczęstszy błąd to chodzenie tylko po bardzo suchych, piaszczystych fragmentach lasu i uznanie, że „grzybów nie ma”. W lipcu różnice potrafią być ogromne. Kilkaset metrów dalej, w wilgotniejszym obniżeniu, sytuacja może wyglądać zupełnie inaczej.

Koniecznie zajrzyj na: https://gdzienagrzyby.com.pl/

Jak zbierać grzyby w lipcu, żeby nie popełnić głupiego błędu?

Najważniejsza zasada brzmi: grzyb niepewny nie trafia do koszyka. Nie do osobnej przegródki, nie „do sprawdzenia w domu”, nie „bo może ktoś rozpozna”. Zostaje w lesie.

Zbieraj grzyby do przewiewnego koszyka, nie do foliowej reklamówki. Oglądaj cały owocnik: kapelusz, spód, trzon, podstawę trzonu i miąższ. Nie zbieraj młodych grzybów blaszkowych, których cechy nie są jeszcze widoczne. Nie mieszaj grzybów pewnych z niepewnymi. Nie bierz owocników nadgniłych, bardzo mokrych, spleśniałych i robaczywych.

Po powrocie do domu zbiory trzeba możliwie szybko oczyścić i przerobić. Letnie grzyby w cieple psują się szybciej, niż wiele osób zakłada. Dotyczy to szczególnie maślaków, starych koźlarzy i grzybów mocno nasiąkniętych wodą.

Jeżeli masz wątpliwości co do gatunku, najlepiej skorzystać z pomocy grzyboznawcy lub klasyfikatora grzybów. To szczególnie ważne przy grzybach blaszkowych, gdzie pomyłki mogą być najgroźniejsze.

Czego nie robić podczas lipcowego grzybobrania?

Nie zbieraj grzybów tylko dlatego, że „ktoś na grupie napisał, że to jadalne”. Zdjęcie w internecie nie zawsze pokazuje wszystkie cechy owocnika, a kolor potrafi się zmieniać przez światło, aparat i wilgotność.

Nie rozpoznawaj grzybów po jednym szczególe. Sam kolor kapelusza, miejsce znalezienia albo zapach to za mało. Liczy się zestaw cech: kapelusz, spód kapelusza, trzon, podstawa trzonu, miąższ, zapach, miejsce wzrostu i ogólna budowa owocnika.

Nie zbieraj grzybów z poboczy ruchliwych dróg, terenów przemysłowych, wysypisk, okolic starych zakładów i miejsc zanieczyszczonych. Grzyby mogą kumulować niepożądane substancje z otoczenia.

Nie podawaj grzybów małym dzieciom, osobom starszym i osobom z problemami trawiennymi bez dużej ostrożności. Nawet jadalne grzyby są ciężkostrawne.

Nie traktuj aplikacji do rozpoznawania grzybów jako wyroczni. Może pomóc, ale nie zastępuje wiedzy, atlasu i oceny całego owocnika.

Co zrobić, jeśli po grzybach pojawią się niepokojące objawy?

Jeżeli po zjedzeniu grzybów pojawią się nudności, wymioty, biegunka, ból brzucha, silne osłabienie, zawroty głowy, zaburzenia widzenia albo inne niepokojące objawy, nie wolno czekać, aż „samo przejdzie”. Trzeba jak najszybciej skontaktować się z lekarzem albo wezwać pomoc.

Szczególnie niebezpieczne jest myślenie, że skoro objawy nie pojawiły się od razu, to wszystko jest w porządku. Przy niektórych zatruciach grzybami pierwsze objawy mogą wystąpić dopiero po wielu godzinach. Czas ma wtedy ogromne znaczenie.

Warto zabezpieczyć resztki potrawy, obierki albo pozostałe grzyby, jeśli jeszcze są dostępne. Mogą pomóc w ustaleniu, jaki gatunek został zjedzony.

Najważniejsza zasada dla grzybiarza w lipcu

Lipiec może dać piękne grzybobranie, ale wymaga chłodnej głowy. To nie jest miesiąc, w którym warto zbierać wszystko, co wystaje ze ściółki. Najrozsądniej skupić się na kilku dobrze znanych gatunkach: kurkach, koźlarzach, maślakach, borowikach i ewentualnie podgrzybkach.

Jeżeli grzyb budzi choć cień wątpliwości, zostaje w lesie. Jeden niepewny okaz nie jest wart ryzyka. Pełny koszyk cieszy, ale bezpieczny koszyk jest ważniejszy.

W lipcu las potrafi zaskoczyć, zwłaszcza po burzach i wilgotnych nocach. Ale prawdziwy grzybiarz nie poznaje się po tym, że zbierze wszystko. Poznaje się po tym, że wie, czego nie zbierać.

Nota redakcyjna: Materiał ma charakter informacyjno-poradnikowy i został opracowany redakcyjnie na podstawie własnej praktyki ogrodniczej, literatury branżowej oraz ogólnodostępnych źródeł. Przy tworzeniu i opracowaniu materiału mogą być wykorzystywane narzędzia cyfrowe wspierające pracę redakcyjną, a zdjęcia i grafiki pełnią funkcję ilustracyjną.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Możesz udostępnić go dalej:

Najnowsze artykuły