Napar z sałaty rzymskiej znów krąży po Google i mediach społecznościowych jako prosty domowy sposób na łatwiejsze zasypianie. Przepis jest banalny: kilka liści sałaty zalewa się gorącą wodą, odstawia na kilka minut i pije wieczorem jak ziołową herbatę.
Trzeba jednak od razu powiedzieć jasno: nie ma mocnych, jednoznacznych badań potwierdzających, że zwykły napar z liści sałaty rzymskiej skutecznie leczy bezsenność u ludzi. Popularność tej metody wynika głównie z obserwacji użytkowników, trendów internetowych i tego, że sałata zawiera związki kojarzone z działaniem uspokajającym, m.in. laktucynę i laktukopikrynę.
Obserwuj nas na YouTube.
Skąd wziął się pomysł na „wodę sałatową”?
Spis treści
Sałata, zwłaszcza rzymska, zawiera gorzkie substancje obecne w mlecznym soku rośliny. W literaturze często pojawia się określenie lactucarium, czyli mleczny sok sałaty, któremu tradycyjnie przypisywano łagodne działanie uspokajające. Problem w tym, że czym innym jest skoncentrowany ekstrakt, a czym innym kilka liści zalanych wrzątkiem w kubku.
Badania na zwierzętach sugerowały, że ekstrakty z sałaty mogą wpływać na czas snu, a sałata rzymska miała w nich wyższą zawartość laktucyny niż część innych odmian. To jednak nie oznacza automatycznie, że domowy napar działa tak samo u człowieka. Badanie dotyczyło ekstraktów i modelu zwierzęcego, a nie zwykłej „herbatki” z liści wypitej przed snem.
W 2025 roku opublikowano też badanie z udziałem dorosłych z gorszą jakością snu, ale dotyczyło ono suplementacji ekstraktem z sałaty przez 4 tygodnie, a nie domowego naparu z liści. To ważne rozróżnienie, bo dawka, forma i stężenie substancji aktywnych mogą być zupełnie inne.
Czy warto spróbować?
Jeśli ktoś traktuje napar z sałaty rzymskiej jako łagodny element wieczornego rytuału, a nie jako lek na bezsenność, można podejść do tematu rozsądnie. Ciepły napój sam w sobie może działać relaksująco, szczególnie gdy zastępuje telefon, kawę, ciężką kolację albo przewijanie ekranu w łóżku.
Najprostsza wersja wygląda tak: umyć kilka liści sałaty rzymskiej, zalać gorącą wodą, odstawić na 5–10 minut i wypić wieczorem. Nie trzeba dosypywać cukru. Można dodać miętę albo melisę, jeśli komuś przeszkadza smak. To nadal będzie domowy napój, nie preparat o potwierdzonym działaniu leczniczym.
Najważniejsze zastrzeżenie
Napar z sałaty nie powinien zastępować diagnostyki ani leczenia przewlekłej bezsenności. Jeśli problemy ze snem trwają długo, wracają co noc, pojawia się silne zmęczenie w dzień, lęk, kołatanie serca albo wybudzanie nad ranem, trzeba szukać przyczyny głębiej.
Ten trend jest ciekawy, bo łączy ogrodową roślinę z domową rutyną wieczorną, ale nie warto robić z niego cudownego środka. Najuczciwiej powiedzieć tak: część osób twierdzi, że po naparze z sałaty łatwiej zasypia, ale dowody naukowe dla zwykłej wody sałatowej są nadal słabe i niejednoznaczne. Cleveland Clinic również zwraca uwagę, że potencjalne działanie lactucarium nie zostało dobrze potwierdzone badaniami dla takiego domowego zastosowania.


