W sieci krąży informacja, że chińscy rolnicy łączą dwie sadzonki pomidorów w jedną roślinę, tworząc krzak z podwójnym systemem korzeniowym i gigantycznymi plonami. Brzmi jak rolnicza magia. Problem w tym, że rzeczywistość wygląda nieco inaczej — i jest znacznie ciekawsza.
To, o czym mowa, to szczepienie pomidorów, czyli technika znana od lat w profesjonalnej produkcji warzyw szklarniowych. Nie jest to „sklejanie dwóch całych roślin”, lecz precyzyjne połączenie odmiany owocującej z silną podkładką korzeniową.
I tak — efekt może być imponujący. Ale pod jednym warunkiem: musi to być zrobione prawidłowo.
Czym naprawdę jest szczepienie pomidorów?
Szczepienie polega na połączeniu:
- zraza (części nadziemnej) – czyli odmiany, która daje smaczne, duże owoce,
- podkładki (systemu korzeniowego) – odmiany o bardzo silnych korzeniach i wysokiej odporności.
Po zrośnięciu roślina funkcjonuje jako jeden organizm:
mocne korzenie pobierają wodę i składniki odżywcze, a część nadziemna produkuje owoce o cechach wybranej odmiany.
To standard w nowoczesnych uprawach szklarniowych w Azji, Europie i Ameryce Północnej. W intensywnych gospodarstwach komercyjnych szczepione rośliny są normą.
A co z „podwójnym systemem korzeniowym”?
Tu zaczyna się najczęstsze przekłamanie.
W klasycznym szczepieniu nie zostawia się dwóch aktywnych systemów korzeniowych. Jedna roślina pełni funkcję podkładki, druga dostarcza część nadziemną. Dolna część zraza jest usuwana.
Istnieje natomiast technika zwana szczepieniem przez zbliżenie (approach grafting), gdzie przez pewien czas obie rośliny mają własne korzenie. Jednak docelowo jeden system korzeniowy jest zwykle eliminowany.
Czy można celowo zostawić dwa?
Teoretycznie tak — eksperymentalnie. Praktycznie? To trudne w prowadzeniu i rzadko stosowane komercyjnie, bo zaburza równowagę wzrostu.
Dlaczego szczepione pomidory dają większe plony?
Realne korzyści są bardzo konkretne:
1️⃣ Silniejszy system korzeniowy
Podkładki mają potężne korzenie zdolne pobierać więcej wody i mikroelementów.
2️⃣ Odporność na choroby glebowe
Fuzarioza, werticilioza, nicienie — w profesjonalnych uprawach to ogromny problem. Szczepienie znacząco ogranicza straty.
3️⃣ Lepsza tolerancja stresu
Zasolenie gleby, wahania temperatury, okresowe przesuszenie — szczepione rośliny radzą sobie lepiej.
4️⃣ Dłuższy okres owocowania
W szklarni takie rośliny mogą produkować owoce przez wiele miesięcy bez wyraźnego spadku wigoru.
To nie magia. To fizjologia roślin.
Jak powinno się to robić prawidłowo?
Jeśli ktoś chce to przetestować w ogrodzie lub szklarni, kluczowe są detale.
Krok 1 – Wybór podkładki
Powinna być silniejsza wzrostowo niż odmiana owocująca. W produkcji towarowej używa się specjalnych odmian podkładkowych o bardzo mocnych korzeniach.
Krok 2 – Synchronizacja siewu
Podkładka i zraz muszą mieć podobną średnicę łodygi w momencie szczepienia.
Krok 3 – Cięcie pod kątem
Najczęściej stosuje się metodę „na klin” lub „na zraz prosty”. Cięcia muszą być czyste i wykonane sterylnym narzędziem.
Krok 4 – Klips szczepieniowy
Łodygi stabilizuje się specjalnym klipsem silikonowym.
Krok 5 – Komora regeneracyjna
Przez kilka dni roślina potrzebuje:
- bardzo wysokiej wilgotności,
- ograniczonego światła,
- stabilnej temperatury.
To etap krytyczny. Większość amatorów przegrywa właśnie tutaj.
Czy w warunkach amatorskich to ma sens?
Tak — ale nie zawsze.
Jeśli:
- masz problemy z chorobami glebowymi,
- uprawiasz w tunelu foliowym przez wiele lat w tej samej glebie,
- chcesz maksymalizować plon z ograniczonej przestrzeni,
wtedy szczepienie może realnie poprawić wyniki.
Jeśli jednak gleba jest zdrowa, a odmiana dobrze rośnie — zysk może być niewielki w stosunku do pracy.
Ile większy może być plon?
W intensywnej produkcji szklarniowej różnice potrafią sięgać 20–50% w zależności od warunków.
W ogrodzie przydomowym zwykle efekt jest mniejszy, ale rośliny bywają wyraźnie silniejsze i bardziej odporne.
Największą przewagą nie jest rozmiar pojedynczego owocu, lecz stabilność i długotrwałość plonowania.
Czy to przyszłość upraw pomidora?
W produkcji profesjonalnej — już nią jest.
W ogrodach amatorskich — to raczej ciekawa technika dla zaawansowanych.
Nie ma tu tajemnej „chińskiej sztuczki”. Jest wiedza, doświadczenie i precyzja.
A to robi różnicę.
FAQ
1. Czy naprawdę można połączyć dwa pomidory w jedną roślinę?
Tak, poprzez szczepienie. Jednak standardowo wykorzystuje się jeden system korzeniowy, a nie dwa aktywne.
2. Czy podwójny system korzeniowy zwiększa plon?
W praktyce komercyjnej nie stosuje się trwałego podwójnego systemu korzeniowego. Zysk pochodzi z silnej podkładki, nie z „podwójności”.
3. Czy szczepione pomidory są GMO?
Nie. To mechaniczne połączenie dwóch roślin tego samego gatunku.
4. Czy można szczepić różne odmiany?
Tak, pod warunkiem zgodności gatunkowej.
5. Kiedy najlepiej szczepić?
Na etapie 2–3 liści właściwych, gdy łodygi mają podobną grubość.
6. Czy potrzebna jest specjalna odmiana podkładki?
Warto użyć odmian dedykowanych jako podkładki, bo mają silniejszy system korzeniowy.
7. Czy smak się zmienia?
Nie. Smak zależy od zraza, czyli części nadziemnej.
8. Czy to trudne?
Wymaga precyzji i kontroli wilgotności w pierwszych dniach.
9. Czy opłaca się w ogrodzie?
Gdy masz problemy z chorobami gleby — zdecydowanie tak.
10. Czy to nowa metoda?
Nie. W Azji stosowana od dziesięcioleci, w Europie również od lat.
Dołącz do nas na Facebook-u.





